Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Coś więcej niż pojemnik na żywność: celtyckie dzbany w województwie świętokrzyskim | ng24.ie

Coś więcej niż pojemnik na żywność: celtyckie dzbany w województwie świętokrzyskim

Nie od dziś wiadomo, że Celtowie są pradawnym narodem ściśle związanym ze Szmaragdową Wyspą. Jednakże wiele korzeni Celtów ma też swoje powiązania z różnymi miejscami występującymi na Starym Kontynencie. Tym samym postanowiliśmy wyruszyć na świętokrzyską wycieczkę, śladami Celtów w poszukiwaniu szczególnych przedmiotów upamiętniających ten zacny naród, jakim są repliki dzbanów kapkazkich, w których Celtowie przechowywali sól i inne pokarmy.

Celtowie zajmowali się głównie rolnictwem i hodowlą zwierząt. Ich niezatarte ślady znaleźć można także w niemieckich kopalniach soli. Znajduje się w nich wiele oryginalnych dzbanów celtyckich, które służyły tym ludom do przechowywania soli. Większe dzbany, tak zwane czerpakowe, znajdowały się na terenie kopalni, które to po napełnieniu białym złotem, czyli solą, wciągali Celtowie sznurami na górę. Dzbany nazywały się „celtyckie” ponieważ to właśnie Celtowie zajmowali się ich wytwarzaniem.

Celtycką specjalnością kulinarną były przetwory mięsne. Były to przede wszystkim wieprzowina, którą jako osolone i pokrojone w pasy mięso przechowywano w dębowych beczkach lub wspomnianych dzbanach. Celtowie początkowo nie hodowali swoich świń w przydomowych zagrodach – były one puszczane wolno w pobliskich lasach. Ze wspomnianego mięsa wyrabiano przepyszne szynki i wędliny, o których wspominali nawet starożytni Rzymianie. Z wieprzowiny robiono także kiełbasy, słoninę oraz tłusty smalec. Za przysmak uważano także kiszkę kaszaną oraz głowiznę, czyli mięso ze świńskiej głowy. Celtowie potrafili przechowywać wspomniane frykasy przez dłuży okres, soląc je obficie lub przesmażając, po czym wkładali je do olbrzymich dzbanów.

Celtowie jadali także drób, zarówno hodowlany jak i dziki, ryby, skorupiaki oraz mięczaki. Bardzo ceniono sobie ostrygi, które w dużych ilościach hodowano we własnych stawach. W małżach rozkoszowali się także Rzymianie – z czasem zaczęli nazywać je celtyckimi ślimakami, ponieważ właśnie to właśnie od nich Celtowie zaczerpnęli sposób ich przyrządzania. Główną omastą do małży było masło – je także przechowywano w dzbanach, tym razem o mniejszych rozmiarach.

Do przyprawiania potraw Celtowie używali najczęściej soli, czosnku i cebuli, do słodzenia używano zaś miodu. Sól uzyskiwano z kopalni w Alpach lub z wody morskiej. Używano także przypraw takich jak anyż czy kminek, ponadto wyrabiano ostre sosy, na bazie czosnku i cebuli. Wspomniane przyprawy Celtowie przechowywali również w dzbanuszkach, które ustawiano w zimnych komorach, począwszy od największego do najmniejszego. Największy dzbanek był przeznaczony oczywiście na sól.

Spośród warzyw popularne były: szparagi, koper morski, pasternak, chrzan, kapusta oraz rośliny strączkowe, takie jak groch czy fasola. Często jadano jabłka oraz czereśnie, prócz tego także brzoskwinie, śliwki, orzechy, jadalne kasztany oraz sprowadzane z południowej Europy figi i migdały. Galia, czyli kraj Celtów, nie bez powodu nazywana była spichlerzem Rzymu, stamtąd bowiem pochodziły największe dostawy zboża i wyrobów zbożowych, w tym buł przaśnych i chleba. Celtowie byli znakomitymi piekarzami – prócz chleba wyrabiali bułki i słodkie ciastka, zwane po prostu gorącymi rumiankami. Z mleka wytwarzali przepyszne sery, będące przysmakiem znanym w całej Europie.

Ewa Michałowska-Walkiewicz

Zdjęcie: Materiały własne


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.