Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Bezprecedensowa skala przemocy domowej w Irlandii | ng24.ie

Bezprecedensowa skala przemocy domowej w Irlandii

Sytuacja ofiar przemocy domowej w Irlandii stała się dramatyczna jak nigdy dotąd. Coraz częściej organizacje pomagające jej ofiarom domagają się dodatkowych funduszy. W czasach koronakryzysu domowi oprawcy działają bowiem na niewidzianą dotychczas skalę.

Problem przemocy domowej istniał od zawsze. Mieszkanie z oprawcami pod jednym dachem jest przerażającą codziennością wielu mieszkańców Irlandii. Nierzadko problem ten jest ukrywany na tyle dobrze, że nikt z najbliższego otoczenia nie ma pojęcia, że ma do czynienia z ofiarą.

Skala tego zjawiska szczególnie narosła w czasach pandemii koronawirusa. Ze względu na to, że nakazano nam nie opuszczać domostw bez pilnych potrzeb, domowi sadyści mają jeszcze więcej sposobności do pastwienia się nad swoimi ofiarami.

Zgodnie z danymi udostępnionymi przez „Irish Independent”, w ostatnim kwartale ubiegłego roku liczba osób ubiegających się o prawne odizolowanie od sprawców wzrosła aż o 40 procent. Organizacje zajmujące się pomaganiem ofiarom przemocy domowej mają więc ręce pełne roboty.

Tym samym proszą rząd o dodatkową pomoc – biorąc pod uwagę skalę zjawiska, nie mogą one zagwarantować, że dalej będą mogły pomagać. Jak zauważyła Mary Linehan-Foley, burmistrz hrabstwa Cork, oprócz fizycznego oddzielania ofiar przemocy od jej sprawców potrzebują one regularnego dostępu do odpowiednich usług, wliczając w to terapię psychologiczną.

Próśb organizacji wysłuchał minister zdrowia Stephen Donnelly, który również zaapelował do rządu o zwiększenie dofinansowania. Należy mieć nadzieję, że mimo pandemii politycy znajdą czas, by zająć się tym problemem. Który jest tak palący, jak nigdy dotąd.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.