W 2025 r. w Irlandii odnotowano niewielki spadek liczby firm ogłaszających upadłość, co sugeruje, że większości przedsiębiorstw udało się poradzić sobie z rosnącymi kosztami, wyższymi stopami procentowymi i spowolnieniem gospodarczym. Choć ogólny obraz wydaje się stabilny, niektóre sektory gospodarki zostały dotknięte znacznie mocniej niż inne.
Nowe dane firmy Deloitte pokazują, że w 2025 r. w Rep. Irlandii upadłość ogłosiło 812 firm – oznacza to, że nie były już w stanie spłacać swoich zobowiązań i musiały zakończyć działalność lub zostać przejęte przez wierzycieli. To spadek o 7 proc. w porównaniu z 2024 r., kiedy upadło 872 przedsiębiorstw.
Co kryje się za tymi liczbami?
Mimo że ogólna liczba upadłości spadła, struktura niewypłacalności zmieniła się w sposób wskazujący na rosnącą presję na część firm.
Deloitte odnotował, że liczba postępowań receivership – czyli sytuacji, w której bank lub pożyczkodawca przejmuje kontrolę nad aktywami firmy – wzrosła w 2025 r. o 30 proc. w porównaniu z rokiem 2024.
Likwidacje sądowe, zwykle inicjowane przez wierzycieli, takich jak Revenue, wzrosły aż o 58 procent. Revenue Commissioners odpowiadali za ponad połowę tych postępowań, co pokazuje, że urząd coraz bardziej zaostrza działania wobec zaległości podatkowych.
Oznacza to, że choć wiele firm zdołało utrzymać się na rynku, te, które upadły, częściej były do tego zmuszone przez wierzycieli, a nie decydowały się na dobrowolne zakończenie działalności.
Które sektory ucierpiały najbardziej?
Analiza branż, w których firmy zakończyły działalność w ubiegłym roku, pokazuje, gdzie problemy były największe.
- Gastronomia i handel detaliczny
Restauracje, kawiarnie, puby i małe sklepy nadal zmagały się z wysokimi kosztami energii, rosnącymi płacami i słabszą konsumpcją. Wiele z nich działa na bardzo niskich marżach, co czyni je szczególnie podatnymi na wstrząsy finansowe.
- Budownictwo i nieruchomości
Wyższe stopy procentowe podniosły koszty kredytów, spowalniając projekty budowlane i inwestycje w nieruchomości. Część firm budowlanych borykała się również z rosnącymi cenami materiałów i opóźnieniami, co obciążało ich płynność finansową.
- Usługi profesjonalne
Mniejsze firmy zajmujące się konsultingiem, rekrutacją czy usługami prawnymi odczuły spadek popytu, ponieważ przedsiębiorstwa ograniczały wydatki. W tym sektorze również wzrosła liczba upadłości wymuszonych przez wierzycieli.
- Transport i logistyka
Koszty paliwa oraz zakłócenia w łańcuchach dostaw nadal wpływały na firmy transportowe i kurierskie, szczególnie te mniejsze.
Te tendencje są zgodne z szerszymi trendami europejskimi. Eurostat poinformował, że liczba upadłości w UE wzrosła w drugim kwartale 2025 roku o 1,7 proc., co pokazuje, że wiele krajów zmagało się z podobnymi wyzwaniami.
Jak rok 2025 wypada na tle poprzednich lat?
Poziom niewypłacalności w Irlandii pozostaje znacznie niższy niż długoterminowe średnie. W czasie pandemii wsparcie rządowe utrzymało wiele firm przy życiu. Nawet po zakończeniu tych programów przedsiębiorstwa korzystały z silnej konsumpcji i dobrej sytuacji na rynku pracy.
Jednak wzrost liczby upadłości wymuszonych przez wierzycieli w 2025 r. może być sygnałem, że presja finansowa narasta.
Co może wydarzyć się w 2026 roku?
Niektórzy eksperci przewidują ok. 900 upadłości w 2026 r., co byłoby zauważalnym wzrostem. Wyższe stopy procentowe, utrzymujące się wysokie koszty oraz mniejsze oszczędności firm mogą utrudnić przetrwanie części przedsiębiorstw.
Mimo to dane za 2025 rok pokazują, że irlandzkie firmy wykazały się zaskakującą odpornością. Wyzwaniem pozostaje to, czy będą w stanie utrzymać się na rynku i pozostać rentowne w trudniejszym otoczeniu gospodarczym, w którym koszty operacyjne nadal rosną.






