2,5 mld € na naprawę mieszkań z czasów Celtyckiego Tygrysa

Okres Celtic Tiger, obejmujący połowę lat 90. aż do końca pierwszej dekady 2000 roku, był czasem gwałtownego rozwoju gospodarczego w Irlandii, naznaczonym bezprecedensowym boomem budowlanym. W całym kraju powstały setki tysięcy nowych mieszkań a deweloperzy ścigali się, by zaspokoić rosnący popyt – i w tym czasie dorobili się fortun.

Jednak tempo budowy często odbywało się kosztem jakości. Wiele apartamentów i mieszkań dwupoziomowych wzniesionych w latach 1991–2013 okazało się później mieć poważne wady konstrukcyjne, w tym naruszenia zasad bezpieczeństwa przeciwpożarowego, przecieki oraz zastosowanie materiałów budowlanych o obniżonej jakości – problemy, których usunięcie okazało się zarówno skomplikowane, jak i kosztowne.

Rząd potwierdził teraz plany uruchomienia programu odszkodowawczego o wartości 2,5 mld euro, mającego wesprzeć nawet 100 tys. właścicieli domów dotkniętych tymi wadami. Minister Mieszkalnictwa Darragh O’Brien uzyskał zgodę rządu na kontynuowanie inicjatywy, która w najbliższych miesiącach trafi pod obrady Dáil.

Program będzie zwracał koszty właścicielom, którzy już zapłacili za naprawy, oraz finansował prace naprawcze dla tych, którzy wciąż borykają się z nierozwiązanymi problemami. Według rządowych analiz od 62 500 do 100 tys. apartamentów i mieszkań dwupoziomowych zbudowanych w okresie Celtic Tiger może być dotkniętych wadami, przy czym najpowszechniejszym problemem są naruszenia zasad bezpieczeństwa przeciwpożarowego.

Celem programu jest zapewnienie, że naprawy będą zgodne ze współczesnymi standardami bezpieczeństwa i budownictwa, a także stworzenie jasnych zasad rekompensaty dla właścicieli, którzy dotychczas sami ponosili ciężar finansowy.

Skala problemu jest jednak ogromna i niepokojąca. Rządowa grupa robocza oszacowała wcześniej, że od 50 do 80 proc. wszystkich apartamentów i mieszkań dwupoziomowych wybudowanych w tzw. „latach boomu” może zawierać wady związane z bezpieczeństwem pożarowym, konstrukcją lub przeciekami. Całkowity koszt napraw oszacowano od 1,5 do 2,5 mld euro – liczby te podkreślają systemowy charakter błędów budowlanych.

Dla wielu właścicieli domów ogłoszenie programu stanowi długo oczekiwane uznanie ich finansowych konsekwencji życia w wadliwych budynkach. Mieszkańcy przez lata zmagali się ze sporami ubezpieczeniowymi, nagłymi naprawami i obawami o bezpieczeństwo, często mając niewielkie możliwości prawne dochodzenia roszczeń wobec odpowiedzialnych deweloperów.

Choć rząd zapowiedział, że zamierza wdrożyć program odszkodowawczy, wciąż pozostaje wiele istotnych kwestii do doprecyzowania – kryteria kwalifikacji, sam proces składania wniosków oraz wymagane dokumenty. Nie ogłoszono również przewidywanej daty uruchomienia programu.

POLECAMY:  Nowy zasiłek dla bezrobotnych od marca

Z perspektywy czasu budowlana gorączka okresu Celtic Tiger przypominała swoisty „dziki zachód” irlandzkiego rynku mieszkaniowego – epokę charakteryzującą się minimalnym nadzorem, słabym egzekwowaniem norm budowlanych oraz ogromnymi zyskami dla deweloperów, przy jednoczesnym braku konsekwencji za powszechne praktyki „chodzenia na skróty”, fuszerkę i stosowanie materiałów niskiej jakości.

Utworzenie programu odszkodowawczego zostało szeroko przyjęte z zadowoleniem, jednak krytycy twierdzą, że to „zbyt mało i zdecydowanie zbyt późno”. A ponieważ program będzie w całości finansowany przez państwo, to ostatecznie irlandzcy podatnicy – a nie deweloperzy i budowlańcy, którzy czerpali zyski w okresie boomu – poniosą koszty naprawy wadliwych domów, podczas gdy osoby odpowiedzialne w dużej mierze uniknęły odpowiedzialności.

RK