W zaskakującym, bo wydanym wieczorem w niedzielę 25 stycznia, oświadczeniu, minister sprawiedliwości Jim O’Callaghan poinformował, że tego samego dnia Irlandia deportowała 33 obywateli z krajów UE „z powodu przestępczości”. Wśród deportowanych znalazło się 17 obywateli Polski – 16 mężczyzn i jedna kobieta – oraz 16 obywateli Litwy – 15 mężczyzn i jedna kobieta. Zostali oni odesłani specjalnie wynajętym samolotem, co określano w mediach jako „operacja usunięcia” (removal operation).
Wszyscy deportowani otrzymali zakaz ponownego wjazdu do Irlandii na okres do 10 lat.
Deportowane osoby były w wieku od wczesnych 20. do wczesnych 60. lat i – jak podają media – wszystkie odbywały kary pozbawienia wolności „za różne przestępstwa”. Nie podano jednak, jakiego rodzaju były to przestępstwa.
Osobom odsyłanym towarzyszyli funkcjonariusze Gardy, personel medyczny, dwóch tłumaczy oraz obserwator praw człowieka.
Samolot czarterowy wystartował z lotniska w Dublinie w niedzielę o 12:30, lądując najpierw w Warszawie, a następnie poleciał do Wilna.
W komunikacie Departamentu Sprawiedliwości opublikowanym tego samego dnia na stronie gov.ie nie podano, czy deportowane osoby zostały po przylocie przejęte przez służby w Polsce i na Litwie w celu przewiezienia do więzień, czy też są obecnie wolne w swoich krajach.
Ogłaszając decyzję o usunięciu obywateli UE, minister O’Callaghan powiedział: – Ograniczenie prawa do swobodnego przemieszczania się nie jest decyzją, którą podejmuję lekko, ale muszą istnieć konsekwencje, jeśli czyjeś zachowanie oznacza, że nie powinien już korzystać z tego przywileju. (…) Podejmę działania, jeśli nasze prawo nie jest przestrzegane, w tym egzekwowanie nakazów usunięcia wobec osób stanowiących zagrożenie dla społeczeństwa i mieszkańców Irlandii.
Minister podkreślił również, że „większość obywateli Polski i Litwy mieszkających w Irlandii przestrzega prawa i pozytywnie przyczynia się do życia społecznego.
Zgodnie z unijną Dyrektywą o swobodnym przepływie osób (2004/38/WE) obywatele państw UE i EOG oraz Szwajcarii mają prawo swobodnie przemieszczać się i mieszkać na terytorium państw członkowskich. Jednak prawa te mogą zostać ograniczone ze względów porządku publicznego, bezpieczeństwa publicznego lub zdrowia publicznego.
Irlandzkie przepisy wdrażają te regulacje do prawa krajowego, dając ministrowi sprawiedliwości możliwość wydawania nakazów usunięcia, jeśli zachowanie danej osoby stanowi rzeczywiste, aktualne i poważne zagrożenie dla społeczeństwa.
W 2025 r. na podstawie tej dyrektywy z Irlandii usunięto łącznie 56 osób. Według danych resortu, wśród deportowanych znaleźli się obywatele Polski, Litwy, Rumunii, Łotwy, Słowacji oraz kilku innych państw UE.
Reakcje w mediach społecznościowych na niedzielny lot deportacyjny były w większości pozytywne. Niektórzy jednak kwestionowali priorytety rządu, pytając, dlaczego działania koncentrują się na obywatelach Polski i Litwy, skoro w irlandzkich więzieniach przebywa wielu cudzoziemców skazanych za poważne przestępstwa, w tym napaści, gwałty i morderstwa. Kilku komentatorów zauważyło również, że usunięcie takich osób przed końcem odbywania kary pozwoli państwu uniknąć kosztów ich dalszego przetrzymywania w już przepełnionych irlandzkich więzieniach.





