Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Polak skazany za napaść seksualną - ng24.ieng24.ie

Polak skazany za napaść seksualną

Mieszkający z Bangor 37-latek ma odsiedzieć osiem miesięcy

37-latek polskiego pochodzenia usłyszał wyrok za napaść seksualną na młodą kobietę. Przyznał się i został skazany na osiem miesięcy więzienia. Trafi też do rejestru przestępców seksualnych.

Rafał Paweł H. z Shamrock Glen w Bangor w Irlandii Północnej pojawił się niedawno w sądzie koronnym Downpatrick, gdzie składał zeznania dotyczące dwóch przestępstw, które miał popełnić w styczniu 2021 r.

Doszło do nich w domu przyjaciela w Newtownards w sobotę 16 stycznia 2021 r., gdzie razem wypili trochę alkoholu. Na terenie tej posesji mieszkała również młoda kobieta, której tożsamości nie ujawniono. 20-latka była obecna tego wieczoru w domu i padła ofiarą podpitego mężczyzny.


Serwis Belfasttelegraph.co.uk, który opisał to zdarzenie, podał, że kobieta położyła się do łóżka tuż po północy, a chwilę później do jej pokoju wszedł oskarżony. Zapytał ją, czy chce się napić, a ta odmówiła. Poprosiła też, by wyszedł, bo chciałaby spać. Rafał H. przed wyjściem z pokoju dotknął jej dłoni i twarzy, mówiąc jej, że jest piękna. Na tym jednak nie poprzestał i niedługo potem wrócił. Wszedł do łóżka i mimo wysiłków kobiety, która zaczęła się z nim szarpać i prosić, żeby przestał, dopuścił się gwałtu. Miał jej przy tym powiedzieć: „Chcę cię nauczyć, jak zadowolić mężczyznę”.

Następnego dnia ofiara powiadomiła o wszystkim policję. Jej piżama została zabrana do analizy. Próbki znalezionego na niej DNA okazały się zgodne z próbkami pobranymi od wskazanego przez nią mężczyzny. Rafał H. został aresztowany dwa dni później.

Podczas wstępnego przesłuchania Polak nie przyznał się do niczego. Podczas drugiego przesłuchania przeprowadzonego w późniejszym terminie 37-latek przyznał, że był w domu kolegi, ale zaprzeczył jakimkolwiek nadużyciom seksualnym. Jednak ostatecznie, po przedstawieniu nieodpartych dowodów, przyznał się do zarzutów napaści na tle seksualnym, spowodowania i zmuszenia kobiety do odbycia aktu seksualnego.

Przed sądem mężczyzna próbował tłumaczyć się wypitym alkoholem. Sędzia podczas ogłaszania wyroku zaznaczył, że nie może to być czynnik łagodzący ani punkt obrony. Zwrócił za to uwagę, że 37-latek nie miał na koncie wcześniejszych wyroków skazujących i ma czyste kartoteki policyjne. Uwzględnił przy tym również historię jego zatrudnienia. Ostatecznie wymierzył mężczyźnie karę 16 miesięcy więzienia, którą podzielił równo na osiem miesięcy pobytu w więzieniu i tyle samo miesięcy kary w zawieszeniu.

W ramach wyroku sędzia umieścił mężczyznę w rejestrze przestępców seksualnych na pięć lat i wydał nakaz objęcia go specjalnymi przepisami dotyczącymi zapobiegania przestępstwom seksualnym (Sexual Offences Prevention Order – SOPO) również na pięć lat. To powoduje wiele zobowiązań, oznacza też, że przez ten czas skazany nie będzie mógł ubiegać się o pracę, która wymaga okazania świadectwa niekaralności (Garda vettig).
NG

FOTO: Chief Judge Rico, Downpatrick Courthouse, Wikipedia, domena publiczna, CC BY-SA 3.0


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.




 

 

 

„Nasz Głos” 30.09.2022 (759)

O nas/About Us

Zbiórka na leczenie Tomusia