Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Pies w kulturze celtyckiej | ng24.ie

Pies w kulturze celtyckiej

W okresie około 12 tys. lat p.n.e. pies stał się jednym z najwierniejszych towarzyszy człowieka. Równie szybko, ze względu na charakterystyczne cechy, wszedł do mitologii różnych ludów. Pełnił bardzo różne funkcje, będąc także atrybutem niektórych bóstw, w tym celtyckich.

Psy pojawiały się często zarówno w życiu codziennym, jak i religijnym plemion celtyckich. Psy „solarne” były strażnikami ognia oraz światła. Psy „lunarne” należały natomiast do kręgu bóstw księżyca – były one także ich posłańcami. Wierzono, że psy strzegły podziemi i towarzyszyły umarłym, przeprowadzając ich dusze w zaświaty.

Ze względu na rolę, jaką odgrywał pies w czasie polowań, stał się on towarzyszem bogów i bogiń lasów. Występowały w wielu mitach i legendach celtyckich, przedstawiane w towarzystwie bogów lub herosów. Pies był ulubieńcem boga Dagdy, któremu Celtowie oddawali szczególną cześć.  Dzięki jego przywiązaniu do człowieka uczyniono go symbolem wierności.

W niektórych kulturach wskazywano także bliskie związki psa ze śmiercią. Wyczuwał on bowiem, kiedy nadejdzie śmierć bliskich mu osób i ostrzegał ich swoim wyciem. Celtowie przypisywali temu zwierzęciu różne właściwości magiczne, włączając je do swych wierzeń i obrzędów.   Przypisywano mu także właściwości lecznicze, przez co stał się towarzyszem bóstw-uzdrowicieli oraz bogiń odpowiedzialnych za płodność i odradzanie przyrody.

Celtowie darzyli psy szacunkiem nie tylko ze względu na ich gotowość do służenia człowiekowi, lecz także z powodu przypisywanych im nadprzyrodzonych właściwości. Szczególną uwagę Celtów zwracał wyczulony węch tych zwierząt, ich słuch oraz zmysł orientacji, który pozwalał im odgrywać rolę przewodników. Wierzono, że pies zawsze, niezależnie od warunków, był w stanie odnaleźć drogę powrotną do domu. W zamierzchłych czasach stosowano także amulety wykonywane z psiej skóry. W rytuałach druidycznych często wykorzystywano także psią sierść, dzięki czemu okazywano temu zwierzęciu szczególną cześć.

Ewa Michałowska -Walkiewicz


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.