Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Mieszkańcy centrum Dublina w strachu przez uliczne bitwy -

Mieszkańcy centrum Dublina w strachu przez uliczne bitwy

Młodociane gangi terroryzują City Quay

Uliczne gangi przejmują City Quay – twierdzą mieszkańcy dublińskiej dzielnicy City Quay. Alarmują, że boją się wyjść z domu wieczorem z powodu cyklicznych walk młodych mężczyzn, którzy biją się czym popadnie i rzucają w siebie petardami.


Okolice Sean O’Casey Bridge w dzielnicy City Quay, nazwanego na cześć słynnego irlandzkiego dramatopisarza (1880-1964), znanego z utworów poświęconych ludziom pochodzącym z klasy robotniczej Dublina, mają długą historię zachowań antyspołecznych. Właśnie ten rejon gangi wybrały sobie jako miejsce do walki. Rywalizujące ze sobą grupy są zwykle uzbrojone w noże i młotki, które po potyczkach znaleźć można na ulicach. Okoliczni mieszkańcy mówią: „dość”, bo incydenty się nasilają. Na niedawnym spotkaniu w tej sprawie z lokalnymi przedstawicielami samorządu i policji w kościele św. Marka alarmowali, że reakcja Gardy nie jest adekwatna do sytuacji.

Kiedy DublinLive, serwis opisujący te zdarzenia, zapytał przedstawiciela Gardy o interwencję w City Quay, rzecznik Gardy wskazał na szereg operacji i inicjatyw, które podejmuje policja. Nie odniósł się jednak bezpośrednio do codziennej przemocy w rejonie City Quay.

Jeden anonimowy mieszkaniec, cytowany przez serwis, nazwał zachowanie policji haniebnym. – Ciągle dzwonimy do nich i przez połowę czasu nawet się nie pojawiają. Zadzwoniłem do nich w zeszłą niedzielę. Na moście byli chłopcy, w wieku od 16 do 20 lat, a policja w ogóle się nie pojawiła. Szarżowali na siebie z bronią. Oni zawsze noszą broń – opowiadał. Rozmówca stwierdził, że spotkania grup młodzieży zazwyczaj zaczynają się ok. godz. 17 i zwykle trwają do północy. I tak jest każdej nocy w tygodniu. – Mieszkańcy mają dość… Nie mogą uśpić swoich dzieci. Nie mogą wieczorem oglądać telewizji – muszą ustawić dźwięk telewizora na najwyższym poziomie, żeby mogli słyszeć program. Boją się iść do lokalnego sklepu… Boją się wyjść z domów po godzinie 5 wieczorem – dodawał.

Będąc wieczorem w okolicy mostu Sean O’Caseyego, warto więc zachować ostrożność. A najlepiej, chcąc przedostać się na drugi brzeg, rozważyć skorzystanie z innego mostu.

Radosław Kotowski


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.




 

 

 

 

 

O nas/About Us

 

 

Zbiórka na leczenie Tomusia