Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | POZNAJ ÉIRE | ng24.ie

POZNAJ ÉIRE

Imbolc, czyli jak Celtowie świętowali nadejście wiosny

Jakkolwiek do wiosny został jeszcze miesiąc, już teraz warto szykować się na jej nadejście. Imbolc to magiczne celtyckie święto podczas którego celebrowano nadejście pierwszej pory roku. Jest to też święto oczyszczenia, mającego miejsce po złym okresie zimy. W tym też czasie celtycka magia stawała się nadzwyczaj silna, co przekładało się na spełnianie wypowiadanych życzeń i zaklęć. Dokładne znaczenie słowa „Imbolc” nie jest do końca jasne. Często tłumaczy się je jako „w brzuchu matki”. W końcu święto to ma za zadanie przygotować Matkę Ziemię do „urodzenia” wiosennych dni. W okresie wiosennego oczyszczenia celtycka ludność, wdzięczna za przetrwanie mroźnej zimy, rozświetlała ogniem otaczający ją mrok. Palono wówczas ognie dosłownie wszędzie – zarówno przy obejściach gospodarskich, jak i na przedprożu własnego domu. Wpatrując się w trzaskające drwa, wierzono że wtedy właśnie następuje okres oczyszczenia i uzdrowienia. Jak zatem widać, celtyckie święto Imbolc jest także świętem ognia. W dawnych dziejach Celtowie wierzyli, że błąkające … Czytaj dalej

Otagowano , |

Od prehistorii po średniowiecze. Kto kolonizował Zieloną Wyspę

Ze względu na swoje położenie w czasach epoki lodowcowej, Irlandia była jedną z ostatnich wysp skolonizowanych przez człowieka, który pojawił się tutaj około roku 8000 p.n.e. w czasie mezolitu lub w środkowej epoce kamienia łupanego. Jak już wcześniej wspomniano, Wyspa została pierwotnie skolonizowana przez plemiona prowadzące myśliwsko-zbieraczy tryb życia. Fakt ten zaistniał w historii Wyspy około 7 tys. lat temu. Pierwsze plemiona hodowców na Zielonej Wyspie pojawiły się w erze neolitu. Jak twierdzą niektórzy historycy, pierwsze hodowle zostały założone w epoce kamiennej – śladem egzystencji hodowców są grobowce mieszczące się w Dolinie Boyne. Człowiek z tego okresu potrafił już świetnie przystosować ówczesne bydło zarówno do pracy w polu, jak też i do przebywania w ludzkich gospodarstwach. Kolejnymi osadnikami prehistorycznej Irlandii byli Partolonowie (od nazwy wodza – Partholona), którzy zostali zmieceni z tego obszaru przez panoszącą się zarazę. Po nich przybyli Nemedowie, którzy zostali z kolei wybici przez morskich piratów. Kolejną … Czytaj dalej

Wielkie kamienie i stare drzewa w wierzeniach Celtów

Wierzenia i obrzędy celtyckie wyraźnie dzielą się na cykle rodzinno-społeczny i coroczny. W tych cyklach można wyróżnić stare, a zarazem pierwotne formy wierzeń, na które nawarstwiały się wierzenia późniejsze, wymieszane w religiami krajów sąsiadujących z Celtami. Gdy w końcówce VI wieku p.n.e. Celtowie znaleźli się na widowni dziejowej, udowodniono że wiele elementów ich kultury sięga okresu neolitu. Są to przeżytkowe formy totemizmu, kultu zmarłych, kultu przodków, kultu Wielkiej Bogini – Matki  Ziemi, kultu ognia oraz kultu solarnego związanego z oddawaniem czci wodzie, kamieniom i drzewom. Heterogeniczny charakter religii Celtów tłumaczy, jak bardzo wierzyli oni w to, że dusze zmarłych i dusze nienarodzonych dzieci przebywają w pobliżu wielkich, kamiennych pionowo ustawionych głazów – menhirów. Po dziś dzień bezpłodne Irlandki mają zwyczaj udawać się pod jakiś menhir i ocierać się o niego, co ma ułatwić zajście w ciążę i szczęśliwe macierzyństwo. Jak wierzono, dusze oczekujących na narodziny dzieci przebywały też w świętych … Czytaj dalej

Otagowano , |

Sowa na dachu kwili, umrzeć komuś po chwili…

W przeszłości sowy były postrzegane jako symbol mądrości, ale też i smutku. Ze względu na nocny tryb życia najczęściej utożsamiano je z samotnością. Od wieków wierzono bowiem, że gdy usłyszymy hukanie tych ptaków przypominające płacz, będzie ono zapowiedzią nieszczęścia. W krajach Ameryki Północnej i Środkowej oraz Europie i Azji sowa była postrzegana jako symbol śmierci. W kulturze celtyckiej sowa zwana była często jako Pani Demonów, gdyż stanowiła ona atrybut boga ciemności. Druidzi wierzyli, że w ptakach tych zamknięte są dusze ludzi, których śmierć nie została pomszczona. Jak uważali dawni Celtowie, sowa kwiląca nad grobem zmarłego symbolizowała głos jego duszy, który oczekiwał zemsty za swoją śmierć. Mieszkańcy Szmaragdowej Wyspy nigdy nie przepadali za tymi zwierzętami, ponieważ uważali, że są one zwiastunem chorób i niedostatku. Starsi Celtowie byli przekonani, że sowy zapowiadają nieszczęście. Chcąc mu zapobiec proponowali zabijanie tych ptaków i wrzucanie ich spalonych prochów do pobliskiej rzeki. W wielu celtyckich wioskach … Czytaj dalej

Jesienne tańce celtyckie

Irlandia była miejscem, w którym kultura celtycka utrzymywała się najdłużej. Działo się tak do średniowiecznych najazdów anglonormańskich, czyli do XII wieku. Jeżeli chodzi o historię tańców irlandzkich, na ten temat posiadamy bardzo mało informacji. Ale jedno wiemy na pewno – taniec dla Celtów był obrzędem priorytetowym, który towarzyszył w zasadzie wszystkim ceremoniom i rytuałom. Celtowie wprost uwielbiali tańcować jesienią, upraszając bogów o lekką i krótką zimę. Celtyckie korzenie mają także tańce wykonywane podczas irlandzkich czuwań pogrzebowych. Wówczas opłakujący bliską osobę żałobnicy drobnym tanecznym krokiem podążali gęsiego wokół trumny z ciałem zmarłego. Bardzo ważny w tradycji Celtów był kult Zaświatów, który wiązał się bezpośrednio z ich rytuałami pogrzebowymi. Wierzono bowiem, że tańcząc wokół zmarłego, Celtowie upraszali tańcem bogów rządzących światem zmarłych o przyjęcie ich bliskiego do grona osób już tam bytujących. Tańczono zawsze wokół zmarłego, głośno przytupując i skacząc. Jak wierzono, tylko głośnym tańcem można było przywołać bóstwa świata cieni, by … Czytaj dalej

Kultura lateńska, czyli europejskie wędrówki śladami Celtów

Celtowie uformowali się jako zupełnie odrębny lud, który na przełomie V i VI wieku, na obszarze rozciągającym się od Szampanii przez Bawarię do północno-zachodniej Austrii, zaznaczył swoje osadnictwo wyjątkową kulturą. Wyruszyliśmy zatem z Francji na Dolny Śląsk, by tam doszukiwać się celtyckich pozostałości archeologicznych. W drugiej połowie V w. p.n.e. Celtowie przybyli na ziemie Dolnego Śląska prosto z Francji. Z biegiem czasu dotarli oni na aż do Małopolski i Roztocza. Ich wędrówki sięgają także południowej Hiszpanii i Portugalii. Plemiona celtyckie zawędrowały także do Italii i na Bałkany, ale co najważniejsze, we wspomnianym okresie ich bytności nieśli oni ze sobą pierwiastek polski, gdyż nazwani byli oni odnogą lechicką. „Pierwiastkiem polskim” była sztuka zdobnicza ubrań dla kobiet kolorowymi pasami, tkanymi z kolorowych nici lnianych. Kultura świata Celtów, która jest odzwierciedleniem osadnictwa i ich oddziaływania na inne ludy, nazywana jest przez archeologów tzw. kulturą lateńską. Sama nazwa pochodzi od ich osadnictwa w Szwajcarii, … Czytaj dalej

Leczenie kamieniami szlachetnymi

Już za czasów pradawnych ludów celtyckich zamieszkujących tereny Szmaragdowej Wyspy praktykowano leczenie ludzi i zwierząt za pomocą drogocennych kamieni i wytwarzanych z nich sznurów korali i wisiorów. Wierzono bowiem wtedy, że boginki leśne, nimfy wodne i domowe skrzaty tuż przed swoją naturalną śmiercią wchodzą do wnętrza kamieni szlachetnych, w których to znajdują miejsce swojego wiecznego odpoczynku. Aby nawet po śmierci nieść pomoc choremu człowiekowi, nimfy i rusałki przekazywały swoją nadprzyrodzoną moc właśnie kamieniom w których mieszkały. Dlatego też wartość takowych kamieni dostrzegano nie tylko w jubilerstwie, ale przede wszystkim w medycynie. I tak dla przykładu – dawni Celtowie wierzyli, że boginki leśne odpowiedzialne za urodzaj leśnych krzewów na miejsce swojego wiecznego spoczynku wybierają sobie kamień szafiru. Dlatego też uważa się kamień ten za antystresowy, wzmacniający system odpornościowy, poprawiający wzrok, słuch, a także wspomagający leczenie wątroby, śledziony i nerek. Jednym z największych bohaterów w historii Irlandii był Conan Sto Bitew, który … Czytaj dalej

Figowiec, czyli celtyckie drzewo życia

Drzewem łączącym w sobie różne światy, występującym w wielu religiach, jest figowiec. Jego motyw jest szczególnie podtrzymywany w kulturze celtyckiej. Pradawni Celtowie, celebrujący rytuały związane z naturą, zmianą pór roku i mistyką, również uważali je za magiczne drzewo.  Od zawsze uważano, że figowiec obdarzony jest mocą udzielania nieśmiertelności ludziom, którzy się o niego ocierają, dotykają, bądź nawet z nim rozmawiają. Członkowie niektórych plemion celtyckich tańczyli przed figowcami z zawiązanymi czarnymi chustami na oczach. Zwyczaj ten w szczególności podkreślał, że ludzie oddają się w ten sposób wszechwiedzy i potędze tego drzewa. Korzenie figowca sięgają głęboko do podziemnego świata. Zatem modlący się przy nim Druidzi uznawali, że swoją modlitwą również dotykają zaświatów, z których czerpią wiedzę i moc. Długość każdego liścia liczyła siedem sążni, zaś jego owoców – dziewięć sążni. Podobno pień tego drzewa stanowił siedzibę ludzkich dusz oraz niektórych bóstw. Zatem gdy Celtowie urządzali sobie tańce przed figowcem, oprócz drzewa czczono … Czytaj dalej

Irlandzkie ślady poza Zieloną Wyspą, czyli kultura halsztacka

Kultura halsztacka to nietypowa nazwa określająca życie Celtów, która pochodzi od znaleziska archeologicznego w La Tène nad jeziorem Neuchâtel w Szwajcarii. To właśnie tutaj, w trakcie badań archeologicznych prowadzonych w XIX wieku, odkryto sporą liczbę zabytków związanych z ludnością celtycką, jej rzemiosłem i rolniczą pracą. Jak się później okazało, kultura ta miała wiele odniesień do innych zakątków Europy, w których żyli Celtowie. Celtyckie plemię Bojów mieszkające na Morawach postanowiło poszerzyć swoją przestrzeń życiową, udając się na tereny Polski. Jak nietrudno się domyśleć, pojawili się oni na Górnym Śląsku. Założyli tutaj bogate oppidum, czyli po prostu osadę. Jako że byli znamienitymi rolnikami, ich uprawy były doskonałe, a zbiory dorodne. Wszystkie źródła historyczne poświęcone Celtom podkreślają wysoki poziom przez nich rolnictwa. Późniejsze plemiona celtyckie mieszkające w Polsce posiadały nawet żniwiarki dwukołowe. Całe kompleksy pól uprawnych otoczone były kamiennymi granicami, u nas znanymi jako miedze. Celtowie uprawiali swoje pola należycie i sumiennie.  Ziemię … Czytaj dalej

Dziedzictwo dawnych Celtów

Celtowie zamieszkiwali urokliwe tereny Irlandii prawdopodobnie już w IV wieku p.n.e. Oprócz wielu budowli, które pozostawili po sobie jako niemy pomnik ich kultury, zostały po nich legendy i stare, pełne enigmatyczności opowieści. Jedno z takich pradawnych podań przybliżyła nam Anna Słowikowska, historyk i kulturoznawca z Kielc. Najstarszymi obiektami celtyckimi na Szmaragdowej Wyspie są tak zwane grobowce korytarzowe, pochodzące z doliny Boyne, oraz grobowiec z Newgrange. W mitologii Celtów uważany był on za siedzibę boga Oengusa i posługujących mu Demonicznych Duchów. Z grobowcami tymi związana jest pewna celtycka legenda, z której dowiadujemy się, jak ważna dla Celtów była wiara w opiekę ze strony duchów ich zmarłych przodków. Otóż wodzem pradawnych ludów celtyckich był niejaki Odynius, potomek Odyna, w którego wierzyli także Wikingowie. Był to człowiek wielce waleczny, a zarazem dobry i odważny. W owym czasie Zielona Wyspa była, jak wierzono, pod ochroną boga Letera, który błogosławił swojemu ludowi pokojem i urodzajem. … Czytaj dalej