Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | POZNAJ ÉIRE | ng24.ie

POZNAJ ÉIRE

Zamek Bolczów: ciężkie losy urokliwej twierdzy

Zamek Bolczów to dolnośląska budowla, która wykonana jest z naturalnych skalnych ścian. Znajduje się on około 15 kilometrów od Jeleniej Góry. Usytuowany jest na skalistym, granitowym występie, mieszczącym się na wysokości 561 m n.p.m. Do budowy zamku wykorzystano dwie granitowe skały, które połączono kamiennymi murami, dzięki czemu powstał niewielki dziedziniec. Nad nimi od strony wschodniej wzniesiono kwadratową wieżę, obok dom dla kobiet, a prostopadle do niego, przy północnej stronie murów na krawędzi zbocza, zbudowano podpiwniczony budynek mieszkalny. Wejście do niego prowadziło bezpośrednio z dziedzińca, a jego nadziemne kondygnacje były podzielone na dwa pomieszczenia o podobnych wielkościach. Po południowej stronie była okrągła kaplica, zaś naprzeciwko budynku mieszkalnego od południowego wschodu znajdowała się kuchnia i piekarnia. Na zamkowym dziedzińcu była cysterna z wodą. Okolice zamku są jednymi z wielu polskich miejsc, w których natrafić można na ślady obecność Celtów. Na obrzeżach miasta archeolodzy odnaleźli pozostałości dużej osady celtyckiej sprzed ponad 1,8 tys. … Czytaj dalej

Otagowano , |

Pałac w Mosznej: celtyckie akcenty w opolskiej wsi

Pałac w Mosznej to zabytkowa rezydencja położona na Opolszczyźnie. Jest on jednym z najbardziej znanych zabytków w naszym kraju. Od 1866 do 1945 roku pałac ten był rezydencją śląskiego rodu Tiele-Winklerów, światowych potentatów przemysłowych. Budowla pałacowa powstała w połowie XVIII wieku jako pałac posiadający barokowy styl. Zamek zaczęto znacznie rozbudowywać w roku 1896, gdyż nocą z 2 na 3 czerwca tego samego roku barokowy pałac częściowo spłonął. Stary pałac został odbudowany w pierwotnym układzie i stylu, a do 1900 roku powstała jego część wschodnia w stylu neogotyckim, z piękną oranżerią. W latach 1911-1913 do pałacu dobudowano skrzydło zachodnie w stylu neorenesansowym. Założony tu park jest częścią parku krajobrazowego z cennym drzewostanem i niezwykłym skupiskiem rododendronów. W latach 1904, 1911 i 1912 częstym gościem tych okolic był Wilhelm II, ostatni niemiecki cesarz. Rodzina Tiele-Wincklerów opuściła pałac wiosną 1945 roku, gdy zakończyła się II wojna światowa, a tereny opolskie wróciły do granic … Czytaj dalej

Coś więcej niż pojemnik na żywność: celtyckie dzbany w województwie świętokrzyskim

Nie od dziś wiadomo, że Celtowie są pradawnym narodem ściśle związanym ze Szmaragdową Wyspą. Jednakże wiele korzeni Celtów ma też swoje powiązania z różnymi miejscami występującymi na Starym Kontynencie. Tym samym postanowiliśmy wyruszyć na świętokrzyską wycieczkę, śladami Celtów w poszukiwaniu szczególnych przedmiotów upamiętniających ten zacny naród, jakim są repliki dzbanów kapkazkich, w których Celtowie przechowywali sól i inne pokarmy. Celtowie zajmowali się głównie rolnictwem i hodowlą zwierząt. Ich niezatarte ślady znaleźć można także w niemieckich kopalniach soli. Znajduje się w nich wiele oryginalnych dzbanów celtyckich, które służyły tym ludom do przechowywania soli. Większe dzbany, tak zwane czerpakowe, znajdowały się na terenie kopalni, które to po napełnieniu białym złotem, czyli solą, wciągali Celtowie sznurami na górę. Dzbany nazywały się „celtyckie” ponieważ to właśnie Celtowie zajmowali się ich wytwarzaniem. Celtycką specjalnością kulinarną były przetwory mięsne. Były to przede wszystkim wieprzowina, którą jako osolone i pokrojone w pasy mięso przechowywano w dębowych beczkach … Czytaj dalej

Otagowano , |

Rosmerta: bogini, która nienawidzi małżeństw

Wiele wieków temu, gdy nastawały cieplejsze dni wiosenne, wszyscy Celtowie rozpalali przed swoimi domami oczyszczający ogień. Czynili to, by spalić w nim nagromadzone przez okres zimy niepotrzebne rzeczy, ale też po to, by symbolicznie oddać hołd bogini Rosmercie, jednocześnie oczekując otrzymania od niej łask. Rosmerta to bogini panteonu celtyckiego, małżonka boga Smertiusa. Jej imię oznacza „przypominać”, ale też „przewidywać”. Niektóre wioski celtyckie oddawały jej cześć, spalając w symbolicznych wiosennych ogniach koszule i nakrycia głowy osoby zmarłej, by raz na zawsze odegnać śmierć od swej zagrody. Wspomniana bogini uznawana jest zatem za władczynię śmierci, czegoś nieodwracalnego i utraconego, a zatem wszystkiego, co kojarzy się ze złem. W wielu rejonach Szmaragdowej Wyspy, Rosmerta uważana była za boginię ognia, płodności i ciepła, a także kwiatów. Z całych sił nienawidziła ona instytucji małżeństwa, błogosławiła zatem wszystkich kawalerów i okoliczne panny. Gdy cała wioska chciała uprosić ją o pomoc, posyłano do niej pannę, która koniecznie … Czytaj dalej

Cebula, czosnek, kwiaty i krew zwierząt, czyli dary dla celtyckich Bogów

Od niepamiętnych czasów irlandzcy Celtowie, celem wyproszenia dla siebie wszelkich łask, chętnie składali dary swoim bogom i nimfom wodnym. Które, jak wierzono, pilnowały ich dzieci. Wśród tych darów obowiązkowo musiały znaleźć się cebula i czosnek, który najczęściej składano bogu Riwo. Należy pamiętać, że spośród wszystkich bogów Zielonej Wyspy był on najbardziej nieobliczalny. Jak głosi stara celtycka legenda, pewnego razu zapomniano złożyć odpowiednie dary dla Riwo, a ten ze złości rzucił pomór na rogate bydło w całej wiosce. Zatem, by podobna historia już nigdy więcej się nie powtórzyła, Riwo jako pierwszy otrzymywał od swojego ludu cebulę i czosnek jako jego ulubione przysmaki. Warzywa te musiały być mu podane w glinianych miskach, po odprawieniu specjalnych rytuałów dziękczynno-przebłagalnych. Śpiewano wówczas pieśni wychwalające imię Riwo nad bagnami i moczarami, ponieważ, jak wierzono, tam właśnie mieszkał. Boginki lasów także otrzymywały dary od celtyckiego ludu. Były to kwiaty, zarówno te zrywane na łące, jak i te, … Czytaj dalej

Pies w kulturze celtyckiej

W okresie około 12 tys. lat p.n.e. pies stał się jednym z najwierniejszych towarzyszy człowieka. Równie szybko, ze względu na charakterystyczne cechy, wszedł do mitologii różnych ludów. Pełnił bardzo różne funkcje, będąc także atrybutem niektórych bóstw, w tym celtyckich. Psy pojawiały się często zarówno w życiu codziennym, jak i religijnym plemion celtyckich. Psy „solarne” były strażnikami ognia oraz światła. Psy „lunarne” należały natomiast do kręgu bóstw księżyca – były one także ich posłańcami. Wierzono, że psy strzegły podziemi i towarzyszyły umarłym, przeprowadzając ich dusze w zaświaty. Ze względu na rolę, jaką odgrywał pies w czasie polowań, stał się on towarzyszem bogów i bogiń lasów. Występowały w wielu mitach i legendach celtyckich, przedstawiane w towarzystwie bogów lub herosów. Pies był ulubieńcem boga Dagdy, któremu Celtowie oddawali szczególną cześć.  Dzięki jego przywiązaniu do człowieka uczyniono go symbolem wierności. W niektórych kulturach wskazywano także bliskie związki psa ze śmiercią. Wyczuwał on bowiem, kiedy … Czytaj dalej

Maski w obrzędowości Celtów. Nie tylko zmarli potrafią straszyć

W ramach zapoznawania się z mitologią celtycką warto przyjrzeć się stosowaniu masek podczas celtyckich obrzędów. Najczęściej zakładali je Druidzi. W tym miejscu warto jednak podkreślić, że maski były atrybutem nie tylko kapłanów. Celtyckie maski miały najczęściej jakiś związek z obrzędami pogrzebowymi. Zazwyczaj odbywały się one w lasach i na polach, zaś rytuały, które odprawiali wówczas Celtowie zgodnie z pogańskim zwyczajem, miały miejsce na dwóch i trzech rozstajnych drogach. Druidzi zakładali maski, by dusze zmarłych nie mogli ich rozpoznać, uważając ten świat i ludzi za obcych sobie. Tym samym zmarli chętnie dawali się odprawiać w zaświaty. Podczas styp Celtowie zakładali na twarze maski, by czasem żadna dusza, która dopiero co opuściła ziemski padół, nie chciała zawitać na takie rodzinne spotkanie. Maski miały odstraszyć zmarłych i wprowadzić wśród nich zamęt – wśród biesiadników dusze nie mogły rozpoznać swoich bliskich i najczęściej odchodziły. Maską często używaną do odstraszania zmarłych była karaboszka, którą z … Czytaj dalej

Otagowano , |

Kamień celtycki: nie taki zwykły kamień

Kamień celtycki to eliptyczny przedmiot, w którym przed wiekami Celtowie upatrywali wszelkiej sprawiedliwości i równowagi. Trudno zauważyć gdzie jest jego przód, a gdzie tył. Był on zawsze owiany tajemnicą z domieszką wątku magicznego, zatem uważano go za symbol dominacji dobra nad złem. Kamień celtycki, położony na płaskiej powierzchni i wprawiony w ruch obrotowy w jedną, ściśle określoną stronę, obraca się i zatrzymuje. Obrót w stronę przeciwną powoduje szybsze zatrzymanie obrotu kamienia i wprawienie go w poprzeczne chybotanie, po czym kamień zaczyna obracać się w przeciwną stronę. Zainteresowanie kamieniami celtyckimi wzmogło się w latach 70. i 80. XX wieku. W tym czasie opublikowano wiele prac koncentrujących się na symulacjach numerycznych fizyki kamieni celtyckich. W 1986 roku Herman Bondi opublikował prace uznane za dobrze opisujące zagadnienie dotyczące zachowania się kamieni celtyckich. Zasadniczym czynnikiem budowy kamieni celtyckich, wpływającym na ich niesymetryczne zachowanie się, jest niezgodność kierunków osi krzywizny styku kamienia z podłożem oraz … Czytaj dalej

Skakanie przez ognisko i sprawdzian szczerości, czyli „zwyczaj czarnej owcy”

Do najweselszych obrzędów celtyckich należał „zwyczaj czarnej owcy”. To wesołe święto skupiało na swojej obrzędowości zarówno młodych, jak też i starych członków celtyckich osad. Zwyczaj ten polegał na przygotowaniu ciasteczek według specjalnej receptury z jajek, mleka, miodu i owsa. Z biegiem lat robiono to z użyciem innych rodzajów zbóż. Ciasteczka musiały zostać wykonane przez najstarsze mieszkanki osad celtyckich, ale wypiekać je mogły już młode panienki. Ciasteczka te musiały być zrobione ręcznie i ani przez moment nie mogły się stykać z jakimkolwiek metalem. Jedno ciasteczko poczerniało się węglem, tak by było czarne, i mieszało się je z pozostałymi ciasteczkami w specjalnej czapce. Każdy z mieszkańców Zielonej Wyspy losował ciasteczko i ten, kto wyciągnął czarne ciasteczko, był tak zwaną „czarną owcą”. By zrzucić z siebie tę łatkę musiał trzy razy przeskoczyć przez palące się na łące wysokie ognisko. W innych regionach dawnej Irlandii „zwyczaj czarnej owcy” nosił miano „zwyczaju celtyckiego głupca”. Podczas … Czytaj dalej

Kowalstwo celtyckie, czyli wejście w epokę żelaza po irlandzku

Z całą pewnością ludzie zamieszkujący Stary Kontynent zawdzięczają Celtom wejście w epokę żelaza, poznanie hutnictwa i kowalstwa, a także udoskonalenie garncarstwa i wprowadzenie żaren obrotowych. Dzięki temu wynalazkowi dawni mieszkańcy Szmaragdowej Wyspy mogli szybko pozyskać z uprawianego zboża mąkę, tak bardzo potrzebną do wypieków chleba i słodkiego pieczywa. Plemiona celtyckie opanowały technologię pozyskiwania żelaza z rud bagiennych. Umiejętność wytwarzania i obróbki kowalskiej znacznie przyczyniła się do sukcesów militarnych celtyckich wojowników, uzbrojonych w żelazne miecze i tarcze ochronne. Znajomość kowalstwa pozwoliła także na zreformowanie rolnictwa. Działo się to dzięki wprowadzeniu głębokiej orki za pomocą żelaznych radeł. W ten sposób Celtowie uzyskiwali większe plony z zasianego na roli ziarna. Udoskonalili oni także technikę mielenia, stosując żarna obrotowe. Używane przez Celtów narzędzia kowalskie pozostały z kolei w niezmienionej formie. Do miniatur rękodzielniczych stosowanych przez ówczesnych mistrzów celtyckich należą rozety symbolizujące panteon bogów i węże symbolizujące złe moce. Są także rozety kwiatowe, które wykorzystywane … Czytaj dalej

Otagowano , |