Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | WIADOMOŚCI | ng24.ie

WIADOMOŚCI

Surowe kary za wagary. Prawo bezlitosne wobec beztroskich rodziców

Wagarowanie to poważna sprawa – za opuszczanie szkoły można dostać słony mandat lub nawet trafić za kratki. Regularnie przekonują się o tym rodzice, którzy niezbyt pilnują swoich pociech w tym temacie. W ciągu pięciu lat z powodu „bumelanctwa” młodocianych przed sądem stanęło ponad 300 rodziców i opiekunów. Dzień nieobecności w szkole jest dla wielu dzieci swojego rodzaju małą nagrodą. Nawet jeżeli wiąże się on z przeziębieniem bądź innym zdarzeniem losowym, większość młodych nie jest z tego powodu niezadowolona – w końcu ma dzień dla siebie. Niektórym jednak takie sporadyczne okazje nie wystarczą i ciągnie ich do częstszego opuszczania godzin lekcyjnych. Jest to pokusa, na którą przynajmniej raz skusiło się prawie każde dziecko. Jednorazowe urwanie się z kilku lekcji nie jest śmiertelnym grzechem. Problem pojawia się, jeżeli tego typu absencje występują nagminnie. Tak jest właśnie w przypadku wagarowania – omijanie dni szkolnych może okazać wciągające. I tak z jednej czy dwóch … Czytaj dalej

Niełatwo być hotelarzem w czasach pandemii. Pokoje są prawie puste

Pandemia koronawirusa wpędziła irlandzkich hotelarzy w niemałe tarapaty. Jakkolwiek mogą już one funkcjonować, mają znacznie mniejsze obłożenie niż rok temu. Jakby tego było mało, właściciele będą zmuszeni do obniżenia stawek za noclegi, by móc w ogóle liczyć na gości. Wspominano już wielokrotnie, że obok gastronomii hotelarstwo jest branżą, której najmocniej dostało się w ramach kryzysu gospodarczego spowodowanego koronawirusem. Nic dziwnego – wraz z wprowadzeniem obostrzeń ruch turystyczny zamarł praktycznie całkowicie. Hotele przez długi czas musiały zwinąć swoje podwoje. W branży o takim charakterze nawet niezbyt długa przerwa w świadczeniu usług może być równoznaczna z wyrokiem śmierci. Hotele mogły wrócić do normalnej pracy pod koniec czerwca. Jako że lockdown rozpoczął się w połowie marca, wypadły one z obiegu praktycznie na cały kwartał. Jak się okazuje, „powrót do żywych” nie jest tak radosny, jak mogłoby się wydawać. Właścicieli hoteli czeka naprawdę ciężka praca dotyczące nadrabiania finansowych strat i utrzymania się na powierzchni. … Czytaj dalej

Ponad 6 tys. aborcji w ciągu roku. Zmiany w prawie przynoszą rezultaty

Zielona Wyspa w bardzo krótkim czasie stała się krajem, w którym naprawdę łatwo można poddać się zabiegowi usuwania ciąży. Mimo oporu części środowiska lekarskiego, zabiegi aborcyjne ruszyły pełną parą. Najlepiej świadczą o tym ubiegłoroczne statystyki, w których aborcje liczone są w tysiącach rocznie. W ramach referendum dotyczącego liberalizacji irlandzkiego prawa aborcyjnego przeprowadzonego w maju 2018 roku, dwie trzecie mieszkańców Irlandii opowiadało się za takim rozwiązaniem. Decyzja ta była iście historyczna, zwłaszcza, że kraj ten miał jedne z najbardziej restrykcyjnych przepisów aborcyjnych na świecie. Wprowadzenie nowego prawa w styczniu ubiegłego roku nie przeszło z początku gładko. Liberalizacji zdecydowanie sprzeciwiało się irlandzkie środowisko lekarskie. Jak przypomina „Irish Examiner”, w grudniu ubiegłego roku spośród 3,5 tys. lekarzy rodzinnych gotowość do skierowania kobiet na zabieg usunięcia ciąży potwierdziło niecałe 10 proc. z nich. Przypadek Irlandii jest więc idealnym przykładem na to, że zmiany w prawie nie zawsze idą w parze ze zmianami społecznymi, mimo … Czytaj dalej

Inwazja os na Zieloną Wyspę. Agresywne insekty mnożą się jak oszalałe

Mieszkańcy Zielonej Wyspy walczą z kolejnymi szkodnikami. Tym razem są one szczególnie niebezpieczne. Mowa o osach, które w ilościach hurtowych panoszą się w niektórych irlandzkich hrabstwach. Tępiciele szkodników mają z nimi naprawdę sporo roboty. Jakkolwiek na pierwszy rzut oka osy są podobne do pszczół, jest to zupełnie inny insekt. Najwięcej różnic idzie zauważyć w zachowaniu. O ile pszczoły, dopóki nie zostaną sprowokowane, zachowują się spokojnie, osy znane są jako owad agresywny – atakują praktycznie wszystko, co napotkają na swojej drodze. Dlatego też w szczególności należy na nie uważać. Zwłaszcza, jeśli w pobliżu ulokowane jest gniazdo, którego wcale nie idzie znaleźć tak łatwo. O ile pszczoły budują je nad ziemią, osy robią to zwyczajowo na ziemi, a często nawet pod nią. O tym, jak wielkim utrapieniem może być sąsiedztwo tych agresywnych insektów, ostatnimi czasy ma okazję przekonać się część mieszkańców Zielonej Wyspy. Jak podaje „Irish Mirror”, wraz z początkiem lata ich … Czytaj dalej

Irlandia Północna wydaje setki milionów rocznie na walkę z alkoholem i narkotykami

Alkohol i narkotyki dają się Irlandii Północnej we znaki. Skutki nałogów odczuwają nie tylko nałogowcy i ich najbliżsi – walka z tego typu nałogami każdego roku kosztuje nas krocie. Nic nie wskazuje na to, w najbliższym czasie sytuacja miała ulec poprawie. Każdy z nas wie, że alkoholizm i narkomania dotyczą nie tylko osoby uzależnionej. Problemy te dotykają także osób z najbliższego otoczenia, które nierzadko muszą żyć z nałogowcem pod jednym dachem. Osoby uzależnione nierzadko ciągną w dół nawet tych, którzy w życiu nie tknęli ani kropli alkoholu bądź nielegalnej używki. W ogromnej większości przypadków silna wola i chęć zmiany nie wystarczą. Trzeba sięgnąć po profesjonalną terapię, zwłaszcza w przypadku narkotyków. Częste bywają sytuacje, w których w wyniku zatruć alkoholowych i narkotykowych trzeba ratować czyjeś zdrowie bądź życie. Jak wszyscy wiemy, na świecie nie ma nic za darmo. Tyczy się to także usług związanych ze zwalczaniem wyżej wspomnianych nałogów. Nawet jeśli … Czytaj dalej

Child Benefit: miliony idą na dzieci poza granicami Irlandii

Mieszkańcy Zielonej Wyspy pobierają miliony na dzieci, które mieszkają poza jej granicami. W ubiegłym roku „wyprowadzili” prawie 13 mln euro. Jak się okazuje, Child Benefit za granicę najchętniej wysyłają Polacy. Zasiłki, które można otrzymywać nie mieszkając w Irlandii, są naprawdę nieliczne. W końcu w interesie „socjala” jest to, by świadczeniobiorcy regularnie przebywali na jej terenie – pobieranie irlandzkich zasiłków poza Zieloną Wyspą byłoby z punktu widzenia ustawodawców marnotrawstwem. W tej kwestii swojego rodzaju wyjątkiem jest Child Benefit. Należy jednak zaznaczyć, że zasiłek ten wypłacany jest jedynie na dziecko. Jego rodzic bądź opiekun prawny musi przebywać na terenie Irlandii, by pieniądze mogły spływać na jego podopiecznego przebywającego za granicą. Obecnie jest to kwota 140 euro na każde dziecko. Nie idzie ukrywać, że z tej opcji świadczeniobiorcy korzystają na potęgę. Zgodnie z ostatnimi doniesieniami „Irish Mirror” w ubiegłym roku na 7,6 tys. dzieci żyjących poza granicami Irlandii przeznaczono 12,8 mln euro. Oprócz … Czytaj dalej

Pandemia pomogła w walce przestępczością, ale bandyci wracają

Zła wiadomość dla praworządnych obywateli i irlandzkiej policji – wraz ze znoszeniem restrykcji przestępczość wraca do poziomu sprzed pandemii. Funkcjonariusze, którzy mieli mniej roboty z bandytami, znowu muszą zakasać rękawy i zabrać się za ich łapanie. Wraz z wprowadzeniem lockdownu odczuwalnie spadła liczba przemieszczających się mieszkańców. Nie pozostało to bez wpływu na częstotliwość popełniania czynów karalnych, których liczba w trakcie pandemii odczuwalnie zmalała. Choć funkcjonariusze Gardy nie mogli narzekać na nudę, liczba zgłoszeń przestępstwa odczuwalnie spadła. W parze z mniejszą liczbą okazji szedł strach przed koronawirusem. Nawet nieustraszeni, zatwardziali kryminaliści bali się zakażenia. Tym samym wszyscy mieszkańcy Irlandii nienależący do półświatka mogli poczuć się w Irlandii bezpieczniej niż zwykle. Obostrzenia nie mogły jednak trwać wiecznie. Z ich znoszenia, oprócz uczciwych obywateli, cieszą się także przestępcy. Powrót do normalności oznacza, że będą mogli wrócić do czynienia bliźnim tego, co im niemiłe. Policja zaś znowu będzie musiała stanąć do walki z występkiem … Czytaj dalej

1 sierpnia – pamiętamy!

Powstanie Warszawskie było jedną z największych akcji zbrojnych przeprowadzonych na terenie wielkiego miasta podczas II wojny światowej. W wyniku działań wojennych zginęło 16 tysięcy powstańców i około 17 tysięcy żołnierzy sił niemieckich. Największą stratę poniosła jednak ludność cywilna. Szacuje się, że od 1 sierpnia do 2 października w stolicy Polski zginęło od 150 do 200 tysięcy cywilów. Warszawa po powstaniu została niemal całkowicie zniszczona i miała nigdy nie zostać odbudowana. Straty materialne oszacowano na 18,2 miliarda przedwojennych złotych, czyli 45,3 miliarda dolarów obecnie. W Powstaniu Warszawskim zginęło dziesiątki tysięcy młodych Polaków, którzy często stanowili elitę. Wystarczy wspomnieć poetów Krzysztofa Kamila Baczyńskiego (23 l.) i Tadeusza Gajcego (+22 l.), etnografkę Krystynę Krahelską (+30 l.), córkę Melchiora Wańkowicza (+82 l.) – Krystynę (+24 l.), synów profesora Uniwersytetu Warszawskiego Gustawa Wuttke (+89 l.) – Jana (+23 l.) i Tadeusza (+21 l.), braci Andrzeja (+21 l.) i Jana (+19 l.) Romockich – synów posła … Czytaj dalej

Otagowano , |

Koronawirus uczy oszczędzania. Zaciskanie pasa praktykujemy jednak na krótką metę

Pandemia koronawirusa wpędziła nas w bardzo niepewne czasy. Najbliższe miesiące dla wielu z nas będą wiązały się z finansową niestabilnością. Nic więc dziwnego, że ten, kto tylko może, oszczędza. Maksymalnie ograniczając przy tym wydatki. Okres ostatnich kilku lat był w Irlandii czasem, który zdecydowanie nie kojarzył się z zaciskaniem pasa. Choć do końca nie wyszliśmy się z kryzysu finansowego sprzed dziesięciu lat, żyło nam się coraz lepiej. Zarabialiśmy coraz więcej i mogliśmy pozwolić sobie na coraz większe wydatki, wliczając w to również branie kredytów. Kryzys związany z pandemią koronawirusa przyszedł nagle – skali jego skutków nie mogły przewidzieć nawet najbardziej tęgie głowy. Po kilku miesiącach, mając lepszy ogląd sytuacji, możemy lepiej planować swoje dalsze kroki. Mimo wszystko nie wiemy do końca, co przyniesie nam przyszłość. Nic więc dziwnego, że zdecydowana większość z nas woli przyhamować z wydawaniem pieniędzy. Jak podaje Bank of Ireland cytowane przez „Herald.ie”, w okresie od kwietnia … Czytaj dalej

Coraz więcej dilerów wpada na wysyłaniu narkotyków pocztą

Irlandzcy dilerzy narkotyków nie mają w dzisiejszych czasach lekko – walka z handlem „prochami” jest jednym z priorytetów tutejszej policji. Dlatego też, chcąc dyskretnie obracać swoim towarem, coraz częściej wysyłają go… pocztą. Dobitnie świadczą o tym ubiegłoroczne statystyki dotyczące tego typu konfiskat. Jak mówi stare przysłowie – najciemniej jest zawsze pod latarnią. Dlatego też w niektórych sytuacjach podejście „na bezczela” może okazać się o wiele bardziej skuteczne niż dyskretne machinacje. Ku tej filozofii coraz częściej przychylają się tutejsi dilerzy narkotyków. Jakkolwiek niedawno wysyłanie trefnych substancji pocztą wydawało się czymś niewiarygodnym, irlandzcy dilerzy narkotyków coraz częściej korzystają właśnie z takiej opcji. Umieszczają nielegalny towar w paczce, adresują ją w odpowiednie miejsce i liczą na to, że nie wpadną podczas wyrywkowej kontroli przesyłek. Jakkolwiek nie wszystkich udaje się złapać, łowy na narkotyki w paczkach pocztowych okazują się całkiem obfite. Jak podaje „Newstalk.com”, tylko w ubiegłym roku w trakcie kontroli przeprowadzonych w irlandzkich … Czytaj dalej