Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Życie na ulicy to prawdziwa walka o przetrwanie. Najgorzej mają samotni bezdomni | ng24.ie

Życie na ulicy to prawdziwa walka o przetrwanie. Najgorzej mają samotni bezdomni

 

 

Rodzina pomaga przeżyć

Na ulicy znacznie łatwiej przeżyć jest w grupie niż w pojedynkę. Tę dosyć oczywistą prawidłowość ilustrują najnowsze dane udostępnione przez Dublin City Council. Wynika z nich, że osoby przechodzące kryzys bezdomności samotnie mają aż kilkudziesięciokrotnie większą szansę na zgon niż ci, którzy trafili na ulicę z innymi członkami rodziny.

Przez wiele stuleci, by móc przetrwać, musieliśmy funkcjonować w obrębie określonych grup społecznych. To właśnie one zapewniały ochronę przed czyhającymi na nas niebezpieczeństwami oraz zasoby potrzebne do przetrwania. Indywidualizm jest więc wynalazkiem relatywnie świeżym.
Jakkolwiek coraz więcej osób wybiera styl życia „samotnego wilka”, w co trudniejszych sytuacjach dobitnie można się przekonać, że bez wsparcia najbliższych bywa naprawdę ciężko. Tyczy się to także tak poważnego kryzysu, jak znalezienie się na ulicy.

Codzienność osób bezdomnych zostaje sprowadzona do zaspokojenia najbardziej podstawowych potrzeb związanych z przetrwaniem. Nie ma co ukrywać, że w takich warunkach znacznie łatwiej jest przeżyć w grupie, co dobitnie pokazuje najnowszy raport DCC przytoczony przez „The Journal.ie”.
W statystykach dotyczących zgonów odczuwalnie wyróżnia się jedna prawidłowość – na ulicy znacznie łatwiej przeżyć z rodziną u boku niż w pojedynkę. O ile w ubiegłym roku odnotowano 47 zgonów osób, które samotnie walczyły o przetrwanie na ulicy, w przypadku osób mających rodzinę u boku zgon dotyczył jednej osoby.

W porównaniu z 2019 rokiem liczba zgonów wśród osób samotnie koczujących na ulicach wzrosła aż o 80 procent. Zestawiając oba wskaźniki dobitnie widać, jak ważna jest przynależność do grupy w tak ekstremalnej sytuacji, jak kryzys bezdomności.

W większości przypadków głównym katalizatorem prowadzącym do tragedii jest uzależnienie od alkoholu i narkotyków. W takich wypadkach wsparcie bliskich jest bezcenne, nawet jeżeli są oni w podobnie ciężkim położeniu.

W przypadku wspomnianych zgonów mowa o młodych ludziach – mediana wieku osób bezdomnych zmarłych w ubiegłym roku wynosiła 43 lata. Ze statystycznego punktu widzenia znacznie trudniej przetrwać było kobietom – w ich przypadku mediana to 33 lata.

Tym samym powinien niepokoić fakt, że między 2019 a 2020 rokiem liczba osób samotnie koczujących na ulicy wzrosła o 12 procent. Koronakryzys ma w tym z pewnością niemały udział.

Przemysław Zgudka

Foto: Public Domain

 


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.