Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Wielkie kamienie i stare drzewa w wierzeniach Celtów | ng24.ie

Wielkie kamienie i stare drzewa w wierzeniach Celtów

Wierzenia i obrzędy celtyckie wyraźnie dzielą się na cykle rodzinno-społeczny i coroczny. W tych cyklach można wyróżnić stare, a zarazem pierwotne formy wierzeń, na które nawarstwiały się wierzenia późniejsze, wymieszane w religiami krajów sąsiadujących z Celtami.

Gdy w końcówce VI wieku p.n.e. Celtowie znaleźli się na widowni dziejowej, udowodniono że wiele elementów ich kultury sięga okresu neolitu. Są to przeżytkowe formy totemizmu, kultu zmarłych, kultu przodków, kultu Wielkiej Bogini – Matki  Ziemi, kultu ognia oraz kultu solarnego związanego z oddawaniem czci wodzie, kamieniom i drzewom.

Heterogeniczny charakter religii Celtów tłumaczy, jak bardzo wierzyli oni w to, że dusze zmarłych i dusze nienarodzonych dzieci przebywają w pobliżu wielkich, kamiennych pionowo ustawionych głazów – menhirów. Po dziś dzień bezpłodne Irlandki mają zwyczaj udawać się pod jakiś menhir i ocierać się o niego, co ma ułatwić zajście w ciążę i szczęśliwe macierzyństwo. Jak wierzono, dusze oczekujących na narodziny dzieci przebywały też w świętych źródłach, jeziorach oraz rzekach. Najczęściej znajdowały się one także w starych drzewach, którym oddawano cześć. Jeden z rytuałów, po którym kobieta mogła zajść w upragnioną ciążę, polegał na wpatrywaniu się w koronę drzewa – w poruszających się liściach należało upatrywać kształtów buzi dziecka. Podobno celtyckie kobiety składały pod pniem drzewa zagnieciony placek pszenny zabarwiany krwią koguta. Takie drzewo wypuszczało ze swojego wnętrza dusze dzieci, by te zamieszkały w ciałach noworodków.

W średniowiecznej Irlandii każdy klan posiadał swoje drzewo. Otaczane było ono ogromną czcią. Kwitnąca gałąź spotykana jest często na monetach wschodnioceltyckich, nierzadko z wyobrażeniem konia, oraz na wielu płaskorzeźbach zdobiących celtyckie ołtarze.

Pradawni Druidzi uważali, że wszelka moc człowieka ukryta jest pod kamieniami. Dlatego też osobę chorą lub osłabioną zmuszano do przesuwania kamieni. Sądzono, że w ten sposób uwolni on moc, która natychmiast doda mu sił. Stare kamienie ustawiano także w pobliżu domów celtyckich, by z drzemiącej w nich mocy można było skorzystać w razie zaistniałej potrzeby.

W Polsce zachował się celtycki zwyczaj „pierwszej burzy”. Polegał on na tym, że podczas pierwszej wiosennej burzy dźwigano kamienie przydrożne, sądząc że w ten sposób pozyskana będzie ukryta w nich moc, tak bardzo potrzebna przez cały rok.

Ewa Michałowska-Walkiewicz


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.