Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Więcej irlandzkich rodzin ma problemy z wyżywieniem swoich dzieci -

Więcej irlandzkich rodzin ma problemy z wyżywieniem swoich dzieci

Bieda puka do domów w Irlandii
Badanie przeprowadzone przez Amárach Research na zlecenie Barnardos i Aldi Ireland dowodzi dramatycznej sytuacji rodzin z dziećmi. 80 proc. z nich twierdzi, że rosnące koszty życia stanowią coraz większe obciążenie dla finansów gospodarstw domowych, a jedna na cztery rodziny obawia się, że nie będzie w stanie nakarmić swoich dzieci.

Badanie finansów gospodarstw domowych zostało przeprowadzone w formie ankiety internetowej 12–17 stycznia 2022 r. przez Amárach Research na zlecenie Aldi Ireland i organizację charytatywną opiekującą się zagrożonymi dziećmi – Barnardos. Ankieterzy zadali pytania ogólnokrajowej reprezentatywnej grupie 1130 dorosłych osób.

Badanie wykazało, że jedna trzecia rodzin wydaje obecnie od 20 do 50 proc. swoich dochodów tylko na żywność. Wyniki pokazały potężny wpływ ubóstwa żywnościowego na rodziny i ich dzieci. 51 proc. rodziców stwierdziło, że ograniczyło wydatki w innych obszarach, takich jak rachunki domowe i medyczne, spłaty kredytów i transport, aby móc sobie pozwolić na zakup jedzenia. Wśród osób niepracujących i gospodyń domowych odsetek ten wzrósł aż do 62 proc.

Ankieta wykazała też, że 19 proc. respondentów pominęło swoje posiłki lub zmniejszyło wielkość porcji, aby ich rodzina i dzieci mogli zjeść wystarczająco dużo. 9 proc. badanych stwierdziło, że regularnie nie było ich stać na główny posiłek z mięsem lub jego odpowiednikiem wegetariańskim tak często, jak by tego chcieli. 5 proc. respondentów wiedziało, że ich dzieci odczuwają wstyd lub niepokój z powodu rodzaju lub jakości spożywanej żywności, a 3 proc. korzystało z banku żywności.

25 procent badanych często martwi się, że nie będzie w stanie zapewnić jedzenia dzieciom, które znajdują się pod ich opieką. 34 proc. to niepracujący rodzice. W badaniu rodzice, którzy martwią się o jedzenie, określili się jako „zestresowani” (36 proc.), „martwiący się o przyszłość” (33 proc.) i „winni” (30 proc.), z powodu swojej obecnej sytuacji, a także z powodu innych negatywnych emocji.

Dyrektor naczelny Barnardos, Suzanne Connolly, w rozmowie z Irish Examiner ostrzegła, że niedawny wzrost kosztów życia tylko pogorszył sytuację najsłabszych rodzin, a dla tych, którzy nie pracują lub mają niskie dochody, sytuacja jest „bardzo poważna”. Powiedziała również, że rząd powinien rozważyć dostosowanie świadczeń socjalnych do sytuacji, aby uwzględnić rosnące koszty życia spowodowane wyższą inflacją.

Anna Domańska

 


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.




 

 

 

 

 

O nas/About Us

 

 

Zbiórka na leczenie Tomusia