Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | W ubiegłym roku truliśmy Zieloną Wyspę trochę mniej niż zwykle | ng24.ie

W ubiegłym roku truliśmy Zieloną Wyspę trochę mniej niż zwykle

Zielonej Wyspie udało się ograniczyć poziom emisji gazów cieplarnianych. W 2020 roku nasz przemysł wyprodukował o kilkaset tysięcy ton gazów cieplarnianych mniej niż przed rokiem. Jak jednak zauważa najnowszy raport Environmental Protection Agency, nie każdej branży udało się ograniczyć produkowanie dwutlenku węgla.

Zanieczyszczenia związane z produkcją przemysłową są w obecnych czasach smutną koniecznością. Możemy jedynie próbować ograniczyć ich emisję. Jakkolwiek wiele krajów na świecie stara się to robić, nie ponoszą na tym polu wielkich sukcesów – wciąż trujemy Matkę Ziemię na potęgę.

Irlandia nie wyłamuje się z tego schematu. W przypadku Zielonej Wyspy dużym osiągnięciem jest już kilkuprocentowe ograniczenie emisji. Jak podaje EPA, właśnie taki sukces udało nam się odnieść w ubiegłym roku.

Ze wstępnych szacunków agencji wynika, że w 2020 roku Zielona Wyspa wyprodukowała o 6,4 proc. mniej dwutlenku węgla niż w 2019 roku. Oznacza to, że do atmosfery dostało się o 900 tys. ton szkodliwych gazów mniej. Na tle Europy wypadliśmy jednak słabo – unijna średnia oscylowała w granicach 11 i 12 procent.

Redukcję emisji zawdzięczamy w dużej mierze pandemii – w związku z wprowadzanymi restrykcjami w wielu sektorach produkcja znacząco zmalała, co doprowadziło do mniejszego wytwarzania zanieczyszczeń. Pomogło również mniejsze zużycie energii, które samo w sobie także generuje zanieczyszczenia.

Nie każdy sektor przyczynił się jednak do poprawy sytuacji ekologicznej. W przypadku branży mleczarskiej emisja wzrosły o 4 proc., zaś w przypadku farmacji podskoczyła ona aż o 10,9 procenta. Niektóre elektrownie pracowały także na podwyższonych obrotach.

W tym temacie szczególnie niechlubnym wyjątkiem jest elektrownia w Moneypoint – w ubiegłym roku ilość generowanych przez nią gazów cieplarnianych wzrosła aż o 27 procent. Nie na darmo miejsce to jest wrogiem numer jeden irlandzkich ekologów. Którzy regularnie postulują, że musi ono zostać zamknięte.

Jakkolwiek szansa na to jest raczej niewielka, irlandzkie Electricity Supply Board już od kilku lat szuka bardziej ekologicznych rozwiązań dla niesławnej elektrowni. Która stanowi jedno z najważniejszych miejsc na energetycznej mapie Zielonej Wyspy.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.