Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Starsza para, która przejechała 70 km, aby wziąć udział w nabożeństwie, ukarana przez sąd | ng24.ie

Starsza para, która przejechała 70 km, aby wziąć udział w nabożeństwie, ukarana przez sąd

Grzywna za mszę w czasie pandemii

Ann R. (60 l.) i James R. (66 l.), małżeństwo pochodzące z Roscommon, postanowili wziąć udział w niedzielnej mszy w czasie obowiązujących ograniczeń pandemicznych. Złamali tym samym zalecenie ograniczenia zbędnego podróżowania dalej niż 5 km od miejsca zamieszkania. Ich sprawa trafiła do sądu.

Małżonkowie, których historię opisał serwis westmeathexaminer.ie 28 marca 2021 r., udali się do kościoła pw. Matki Bożej z Lourdes w miejscowości Mullahoran (na granicy hrabstw Cavan i Longford), który znajdował się ok. 70 km od ich domu. Ominęli kilka punktów kontrolnych Gardy, na kolejnym zostali upomniani, a na następnym – zatrzymani, spisani i dostali mandat. Ponieważ mandat nie został zapłacony, sprawa wylądowała w sądzie.

W sądzie państwo R. nie przyznali się do winy i zdecydowali się nie korzystać z pomocy prawnej. – Aresztowano nas za pójście na mszę – powiedział sędziemu pan R., przekonując, że był uprawniony do złamania zaleceń na mocy art. 44 konstytucji zapewniającego wolność praktykowania swojej religii. Dodał też, że zgodnie z art. 15 konstytucji Oireachtas nie ma prawa uchwalać żadnego prawa, które jest sprzeczne z konstytucją, w tym prawa naruszającego swobodę praktykowania religii.

Przed sądem zeznawali funkcjonariusze, którzy tamtego dnia zatrzymywali samochód pary. Jeden z nich opowiadał, że upomniał ich i uprzedził o trwającej operacji Gardy na drodze, jednak małżeństwo powiedziało mu, że „jadą na cmentarz i że będą kontynuować podróż”. Kolejny z mundurowych, który rozmawiał z parą w następnym punkcie kontrolnym, poznawszy ich adres zamieszkania, poinformował ich, że wystawia mandat za to, że znajdują się dalej niż 5 km od domu. Powiedział parze, że jeśli mandat nie zostanie zapłacony, zostanie wystawione wezwanie do sądu.

Już w sądzie James R. został trzykrotnie zapytany przez prokuratora, czy wiedział o przepisach, które obowiązywały w czasie ograniczenia przepływu osób. Po chwili milczenia oskarżony stwierdził, że „nie był świadomy” zakazu podróżowania dalej niż 5 km od adresu zamieszkania.

Małżeństwo nie miało żadnych wcześniejszych wyroków skazujących, ale mimo to sędzia nałożył na nich grzywnę w wysokości 300 euro na osobę z trzymiesięcznym terminem zapłaty. Małżonkowie natychmiast ogłosili zamiar odwołania się od wyroku skazującego. – Nie jesteś sędzią – zawołał pan R., schodząc ze stanowiska dla świadków. – To totalna farsa – dodał, a wracając na swoje miejsce zwrócił się do sędziego mówiąc: „Jezus by się za ciebie wstydził!”.

Radosław Kotowski
Foto: facebook.com/mullahoranparishchurches


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.




Wydanie 20.05.2022 (740)

 

Zbiórka na leczenie Tomusia