Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Qczaj o potrzebie tolerancji i braku akceptacji. „Kiedy miałem 16 lat, chciałem ze sobą skończyć” | ng24.ie

Qczaj o potrzebie tolerancji i braku akceptacji. „Kiedy miałem 16 lat, chciałem ze sobą skończyć”

Trener personalny Qczaj zaznacza, że słowa potrafią dogłębnie zranić drugiego człowieka i zniszczyć jego poczucie własnej wartości. Zwłaszcza młodzi ludzie, których tożsamość dopiero się kształtuje, potrzebują zrozumienia i poczucia akceptacji. Właśnie dlatego powinniśmy wspierać społeczność LGBT+ i nieustannie poszerzać świadomość społeczeństwa na jej temat. Dzięki temu młodzieży o odmiennej orientacji seksualnej łatwiej będzie zaakceptować siebie i zrozumieć własne pragnienia.  

Qczaj jakiś czas temu wyznał, że jest orientacji homoseksualnej. W długim i szczerym wpisie opowiedział historię swojego dzieciństwa. Przyznał, że w młodości był molestowany i gwałcony przez pedofila. Post wywołał spore zaskoczenie i odbił się szerokim echem. Sprawił również, że trenera personalnego zaczęli wspierać przyjaciele i znajomi z show-biznesu. Gwiazdy gratulowały mu odwagi. Daniel Kuczaj wyznaje, że we wiadomościach prywatnych również dostawał słowa otuchy.

Problem z tolerancją wynika u nas z niewiedzy i strachu – mówi w rozmowie z agencją Newseria Lifestyle Qczaj. Atakujemy wtedy, kiedy się boimy oraz gdy nie jesteśmy czegoś świadomi. Dlatego właśnie tak ważna jest edukacja. Po moim coming oucie dostałem mnóstwo wiadomości. Obserwatorzy pisali do mnie: „Qczaj, nie dopuszczałem myśli, że taki facet jak ty –  góral, który chodzi na siłownię, może być odmiennej orientacji”. Powinniśmy przede wszystkim uświadamiać społeczeństwo, że nie jesteśmy ideologią, tylko ludźmi

Trener personalny uważa, że przedstawiciele władz państwowych powinni dawać przykład wszystkim obywatelom. Do ich zadań należy również ochrona ludzi słabszych czy źle traktowanych. Tymczasem jego zdaniem w Polsce sytuacja wygląda odwrotnie.

– Na moją skrzynkę pocztową przychodzi mnóstwo wiadomości od młodych ludzi, którzy nie do końca jeszcze rozumieją swojej sytuacji – tłumaczy Qczaj. – W tych osobach szum medialny wyzwala jeszcze większą nienawiść do siebie. Kiedy prezydent naszego kraju mówi im, że nie są ludźmi, rodzi się w nich poczucie wstydu i brudu wewnętrznego. Musimy jako dorośli ludzie brać odpowiedzialność za swoje słowa, ponieważ możemy sprawiać innym ogromną krzywdę.

Qczaj przyznaje, że rozumie, w jak trudnej sytuacji znajdują się młode osoby należące do środowiska LGBT+, ponieważ sam kilkanaście lat temu przeżywał to samo. Tłumaczy, że w pewnym okresie życia nękały go nawet myśli samobójcze. Obecnie jest już świadomy własnej tożsamości. Swoją postawą i działaniem pragnie przyczyniać się do szerzenia tolerancji.

– Myślę o tych momentach, kiedy miałem 16–17 lat, siedziałem na krakowskich Skałkach i zastanawiałem się, czy skoczyć, czy nie – przyznaje. – Czułem się nieakceptowany. Miałem poczucie, że zawiodłem wszystkich wkoło, w tym swoją mamę. Dzisiaj mam 33 lata, jestem silniejszy i cieszę się, że nie skoczyłem. Chcę jednak uświadamiać innych, że słowa dorosłych mają wpływ na dzieci – czasami bardzo bezpośredni. Mogą doprowadzić do tragedii. Dostajemy przecież mnóstwo informacji o tym, że jakiś dzieciak zrobił sobie krzywdę z powodu braku akceptacji.

Newseria

Zdjęcie: Qczaj / Facebook.com


Poznaj historię irlandzkiej rodziny, w której jeden z bliźniaków jest gejem i od lat próbuje zdobyć się na odwagę, by wyznać prawdę…

Darragh Martin porusza tematy, które przed laty dzieliły w Irlandii całe rodziny i społeczności. Mówi o braku akceptacji i strachu, o tym, jak Irlandczycy walczyli o zmiany, zwłaszcza w kwestii praw społeczności LGBT i dostępu do aborcji. Powieść ta ukazuje nam kulturową transformację Szmaragdowej Wyspy na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat – od zamkniętego, zdominowanego przez Kościół społeczeństwa do wyzwolonego i tolerancyjnego kraju.

Książkę zamówić można w  sklepie internetowym w Irlandii, w księgarniach w Polsce i na Allegro.


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.