Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Pobili i ukradli telefon, który pomógł ich namierzyć i… wpadli z narkotykami | ng24.ie

Pobili i ukradli telefon, który pomógł ich namierzyć i… wpadli z narkotykami

Został napadnięty i okradziony przez bandytów, po czym… pomógł Gardzie w skonfiskowaniu narkotyków. Skradzione telefony pozwoliły zlokalizować przestępców i posiadane przez nich nielegalne „fanty”, których było całkiem niemało.

Z pewnością każdy zna przysłowie, że jak Kuba bogu, tak bóg Kubie. Wielu z nas wierzy w to, że jeżeli ktoś celowo uczyni drugiemu, co jemu niemiłe, prędzej czy później spotka go sprawiedliwość od losu. Jakkolwiek nie istnieją zbadane przez nas prawa regulujące taki stan rzeczy, wiele przypadków pokazuje, że czynione zło lubi wracać, często pod postacią sprawiedliwej kary.

Udowodniła to historia nienazwanego z imienia i nazwiska mieszkańca Cork, któremu ukradziono telefony. Jak przypomina „Irish Mirror”, w weekend w połowie stycznia mężczyzna wracał do domu nad ranem. Spotkał dwóch mężczyzn, którzy, jak szybko się okazało, nie mieli wobec niego przyjaznych zamiarów.

Przechodzień został uderzony w głowę. Agresywni bandyci zażądali, żeby dali mu posiadane kosztowności. Ofiara bandytów oddała im dwa telefony, które miała przy sobie. „Na pożegnanie” jeszcze raz uderzyli go w twarz.

Mężczyzna czym prędzej zgłosił się do szpitala i na policję. Jak się okazało, w wypadku tego zgłoszenia funkcjonariusze mieli ułatwione zadanie. Na jednym ze skradzionych telefonów mężczyzna zainstalował bowiem aplikację, która pozwalała na zlokalizowanie urządzenia.

Dzięki temu policjanci szybko namierzyli przestępców – oprócz telefonu na miejscu znaleziono kokainę o wartości 6,3 tys. euro. Jakkolwiek bandytów było dwóch, aresztowano jednego mężczyznę. Aresztowanie drugiego jest prawdopodobnie wyłącznie kwestią czasu. Garda przypomina, że na telefonie warto instalować aplikacje, które pozwolą go namierzyć. Dzięki temu będziemy mieli realną szansę na odzyskanie skradzionego urządzenia.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.