Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Pandemia uderza w nasze portfele, nawet gdy ustępuje | ng24.ie

Pandemia uderza w nasze portfele, nawet gdy ustępuje

Po pandemii rosną ceny usług i towarów – niektóre dosyć odczuwalnie. Jako że obecny kryzys wiązał się z poważnymi stratami finansowymi dla wielu usługodawców i sprzedawców, część z nich nie miała wyboru – musieli głębiej sięgnąć do kieszeni swoich klientów.

Finansowe skutki pandemii są najszerzej odczuwalnymi jej konsekwencjami. W związku z charakterem kryzysu wiele firm musiało zostać tymczasowo zamkniętych. Usługi, które nie mogły funkcjonować przez dłuższy czas, zanotowały odczuwalne straty, mimo pomocy irlandzkiego rządu.

Nie powinniśmy być więc zdziwieni, że wraz z powrotem do funkcjonowania firmy próbują odkuć się tak, jak tylko mogą. Co w praktyce oznacza, że muszą podnieść ceny swoich usług bądź oferowanych towarów. Zgodnie z doniesieniami Central Statistics Office, podwyżki dotyczą w zasadzie każdego mieszkańca Irlandii.

W porównaniu z ubiegłym rokiem przyszło nam zapłacić przeszło 5,4 proc. drożej za korzystanie z energii i wody. O 3,6 proc. wzrosły z kolei koszty korzystania z transportu publicznego. Jakkolwiek podwyżki te mogą wydawać się niskie, na dłuższą metę możemy odczuć je w naszych kieszeniach.
Podwyżki dotyczą także mniej pilnych potrzeb – za alkohol i papierosy zapłacimy o 1,8 proc. drożej niż przed pandemią. Jeżeli chcemy zarezerwować sobie miejsce w hotelu bądź pensjonacie, musimy liczyć się z podwyżką wynoszącą średnio 2,9 procenta.

Największą różnicę można odczuć zdecydowanie w przypadku fryzjerów – ceny za strzyżenie wzrosły aż o 8,5 procenta. Biorąc pod uwagę, że branża fryzjerska była jedną z najbardziej poszkodowanych w Irlandii, tak wysokie podwyżki nie powinny być dla nas żadnym zaskoczeniem.

Są jednak dobre wiadomości – ceny niektórych usług i towarów zmalały. W porównaniu z okresem przed pandemią za odzież i obuwie zapłacimy o 2,1 proc. mniej. W podobnym stopniu, bo o 1,9 proc., staniały ceny usług telekomunikacyjnych. Spadek zanotowały także ceny żywności – obecnie płacimy za nią o 1 proc. mniej niż wcześniej. Jakkolwiek nie są to spektakularne obniżki, możemy być zadowoleni, że w ogóle miały one miejsce.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.