Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Pandemia pomogła w walce przestępczością, ale bandyci wracają | ng24.ie

Pandemia pomogła w walce przestępczością, ale bandyci wracają

Zła wiadomość dla praworządnych obywateli i irlandzkiej policji – wraz ze znoszeniem restrykcji przestępczość wraca do poziomu sprzed pandemii. Funkcjonariusze, którzy mieli mniej roboty z bandytami, znowu muszą zakasać rękawy i zabrać się za ich łapanie.

Wraz z wprowadzeniem lockdownu odczuwalnie spadła liczba przemieszczających się mieszkańców. Nie pozostało to bez wpływu na częstotliwość popełniania czynów karalnych, których liczba w trakcie pandemii odczuwalnie zmalała. Choć funkcjonariusze Gardy nie mogli narzekać na nudę, liczba zgłoszeń przestępstwa odczuwalnie spadła.

W parze z mniejszą liczbą okazji szedł strach przed koronawirusem. Nawet nieustraszeni, zatwardziali kryminaliści bali się zakażenia. Tym samym wszyscy mieszkańcy Irlandii nienależący do półświatka mogli poczuć się w Irlandii bezpieczniej niż zwykle.

Obostrzenia nie mogły jednak trwać wiecznie. Z ich znoszenia, oprócz uczciwych obywateli, cieszą się także przestępcy. Powrót do normalności oznacza, że będą mogli wrócić do czynienia bliźnim tego, co im niemiłe. Policja zaś znowu będzie musiała stanąć do walki z występkiem na masową skalę.

Zgodnie z informacjami udostępnionymi przez „Irish Times”, wraz z wprowadzeniem pierwszej fazy odmrażania społeczeństwa i gospodarki w połowie maja, przestępcy wrócili „do pracy” na pełnych obrotach. Wśród przestępstw, które wzrosły najbardziej, wymienia się włamania, przestępstwa seksualne oraz zakłócanie porządku publicznego.

Pandemia była także źródłem innych przestępstw, jak choćby oszustw i wyłudzeń. Przestępcy, żerując na strachu i niewiedzy, ze wzmożoną częstotliwością próbowali wyłudzać pieniądze. Niestety, w wielu przypadkach im się to udało.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.