Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Odmawiają ludziom przyjęcia do schronisk, bo… są spoza Dublina | ng24.ie

Odmawiają ludziom przyjęcia do schronisk, bo… są spoza Dublina

Dublińskie schroniska dla bezdomnych dyskryminują potencjalnych lokatorów – donosi „RTÉ”. Osoby starające się o miejsce w takim ośrodku, które nie mieszkały wcześniej w Dublinie, mogą mieć problem z kwaterunkiem. Nierzadko będąc zmuszonym do koczowania na ulicy.

Osoba, która wpadnie w problem bezdomności, w pierwszej kolejności powinna udać się do schroniska dla bezdomnych. Tam będzie mogła znaleźć ciepły kąt i otrzymać posiłek. Mając tymczasowy kwaterunek będzie mogła spróbować uporządkować swoją sytuację życiową.

To, co w teorii brzmi sensownie, w praktyce bardzo często napotyka na szereg poważnych przeszkód. Jedną z najczęściej wspominanych są aspołeczni współlokatorzy, niepozwalający na normalne przebywanie w schronisku. Wielu bezdomnych narzeka też na pracowników schronisk, punktując w szczególności ich nieżyczliwość.

Jak się okazuje, zdecydowanie wykracza ona poza obcesowe traktowanie. Z ankiety przeprowadzonej przez „RTÉ” wśród bezdomnych koczujących na ulicach Dublina, aż 27 proc. stwierdziło, że nie zostało wpuszczonych do schronisk ponieważ ich ostatni adres zameldowania nie był zlokalizowany w stolicy. Nie brakuje przypadków, w których tacy bezdomni kilkukrotnie zostali odesłani z kwitkiem na zimną ulicę.

Jak zauważa Anthony Flynn, niezależny dubliński radny cytowany przez „Irish Times”, sytuacja ta jest szczególnie trudna zwłaszcza w czasach pandemii koronawirusa. Zaznacza przy tym, że jest ona „nieakceptowalna” i że należy uporać się z nią jak najszybciej.

Z kolei Mike Allen z Focus Ireland podkreśla, że ważne jest odpowiednie przeszkolenie personelu tego typu placówek. Zwłaszcza w kontekście niepowiązywania wcześniejszego adresu bezdomnych z możliwością zakwaterowania w schronisku. Zauważa przy tym, że wielu bezdomnych podróżuje po całej Irlandii w poszukiwaniu sensownego lokum.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.