Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Na Zielonej Wyspie żyje się jeszcze drożej niż rok temu | ng24.ie

Na Zielonej Wyspie żyje się jeszcze drożej niż rok temu

Irlandia też zmaga się z inflacją. Nie jest ona zbyt wysoka, ale ceny niektórych towarów mrożą krew w żyłach

Zielona Wyspa mierzy się z inflacją. Względem ubiegłego roku ceny towarów wzrosły o 2,8 procenta. Jakkolwiek na tle reszty Europy i świata nie wypadamy źle, Central Bank of Ireland chce, by jej poziom był jeszcze niższy.

Inflacja, czyli powszechny wzrost cen, jest zjawiskiem towarzyszącym właściwie każdemu mniejszemu bądź większemu kryzysowi gospodarczemu. Choć na krótszą metę nie musi być ona zauważalna, w dłuższym odstępie czasu możemy odczuć różnicę w naszym portfelu.

Finansowa uciążliwość zależy oczywiście od skali inflacji. W przypadku niektórych krajów zawędrowała ona naprawdę wysoko. Jak przypomina „Reuters”, niechlubnym rekordzistą w tej dziedzinie jest obecnie Turcja. W sierpniu tego roku ceny tamtejszych towarów poszybowały aż o 19,2 procenta w górę.

W przypadku Zielonej Wyspy na szczęście nie mamy do czynienia z podobnymi gospodarczymi perturbacjami. Jak podaje Central Statistics Office, w sierpniu tego roku poziom inflacji wyniósł 2,8 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. Choć z takim rezultatem znajdujemy się dokładnie na poziomie unijnej średniej, Central Bank of Ireland pragnąłby, żeby irlandzka inflacja spadła do poziomu 2 proc. rocznie.

Wzrost cen jest oczywiście zjawiskiem zbyt złożonym, by można było łatwo nim sterować. Wzrosty bądź spadki cen są zależne od określonych sektorów, na które wpływ ma niezliczona ilość czynników, także tych z zagranicy. Bez wątpienia najwyższe wzrosty nastąpiły w szeroko rozumianym sektorze transportowym.

Zdecydowanie najbardziej, bo aż o połowę, podrożały ceny biletów lotniczych. Biorąc pod uwagę, że linie lotnicze i lotniska nie funkcjonowały w normalny sposób przez długi czas, nie powinno nas to zbytnio dziwić.

W temacie cen nie mogło obyć się także bez ich obniżek. Największy spadek zanotowano w temacie odzieży i obuwia – w porównaniu z sierpniem 2020 roku zmalały one o 5,6 procenta. Kupowanie nowych ciuchów jest obecnie bardziej opłacalne niż w ubiegłym roku.

Jeżeli chodzi o bardziej podstawowe potrzeby – irlandzka żywność podrożała dosyć nieznacznie, bo o 0,1 procenta. Zdecydowanie bardziej niewesoło wygląda kwestia domowych rachunków – ceny za energię podskoczyły aż o 19,6 procenta. 4,5-procentowa podwyżka czynszu nie prezentuje się więc przy tym zbyt spektakularnie. Co nie oznacza, że nie pozostaje ona bez wpływu na sytuację finansową najemców.

Przemysław Zgudka

Które towary najbardziej podrożały w ciągu roku
1. Bilety lotnicze – 50,3 proc.
2. Olej opałowy – 39,3 proc.
3. Elektryczność – 18,8 proc.
4. Diesel – 13 proc.
5. Gaz ziemny – 12,7 proc.
6. Benzyna – 12,5 proc.
7. Słodziki – 9,4 proc.
8. Sprzęt AGD – 8,8 proc.
9. Domowe narzędzia i środki naprawcze – 7,9 proc.
10. Samochody – 7,2 proc.

Źródło: Central Statistics Office

 


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.