Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Minimum 20 lat za kratami za morderstwo Patrycji - ng24.ieng24.ie

Minimum 20 lat za kratami za morderstwo Patrycji

Dawid Łukasz Miętus, skazany w kwietniu na dożywocie za zabójstwo swojej partnerki Patrycji Wyrębek w sierpniu 2020 r., będzie miał szansę na warunkowe zwolnienie. 23 czerwca na rozprawie skazującej usłyszał, że musi odsiedzieć minimum 20 lat, zanim będzie mógł złożyć taki wniosek.

Tragedia, której dotyczy postanowienie, rozegrała się 2 sierpnia 2020 r. 20-letnia Patrycja została znaleziona martwa w domu, który dzieliła z Dawidem Miętusem w Drumalane Park w Newry. Została pobita i uduszona. Miętus przyjechał do domu swojej ciotki i powiedział: „Zabiłem ją”. Ciotka zauważyła, że jego buty były poplamione krwią. Partner ciotki przeszedł do pobliskiego domu Miętusa i znalazł ciało Patrycji leżące w wannie. Wezwał natychmiast policję.

Gdy funkcjonariusze przybyli, zobaczyli mocno zakrwawioną sypialnię i poczuli silny zapach wybielacza. Policja rozpoczęła poszukiwania Miętusa, którego niedługo potem zlokalizowano w ogrodzie sąsiada i aresztowano. Sekcja zwłok Patrycji Wyrębek wykazała, że kobieta zmarła z powodu ucisku szyi i urazów głowy. Doznała wielu obrażeń: miała złamany nos i kości policzkowe, rozcięte wargi oraz rozległe sińce na głowie i twarzy.

Podczas przesłuchania w sprawie wyroku 23 czerwca sędzia powiedział, że dowody z miejsca zdarzenia sugerują, że Miętus manipulował miejscem zbrodni, przenosząc ciało Wyrębek z zakrwawionej sypialni do wanny. Dodał, że mimo różnych relacji podanych przez Miętusa w następstwie morderstwa, było jasne, że zabójca był „niedojrzały i zazdrosny” w tym związku, a kłótnia o byłych partnerów po spożyciu alkoholu, przyniosła śmiertelny skutek.

Przed Sądem Koronnym Newry, obradującym w Belfaście, przypomniano historię Miętusa, który w dzieciństwie w Polsce był świadkiem przemocy w domu, w którym nie stroniono od alkoholu. Mężczyzna przeniósł się do Irlandii Północnej w lutym 2019 r. Patrycję Wyrębek, również pochodzącą z Polski, poznał w grudniu 2019 r., a w następnym miesiącu kobieta przeprowadziła się do domu Miętusa w Newry. Lokalna policja znała ten adres. Wzywana była do interwencji w domu pary w marcu 2020 r. i potem podczas incydentu na rodzinnym grillu w lipcu 2020 r.

Sędzia po rozważeniu wszystkich czynników, takich jak charakter i zakres obrażeń ofiary oraz brak wykazania skruchy przez Miętusa, uznał, że odpowiednia będzie kara 20 lat pozbawienia wolności, zanim skazany będzie mógł wnioskować o wcześniejsze wyjście z aresztu. Powiedział Miętusowi, że kiedy zostanie zwolniony z więzienia, do końca życia będzie podlegał warunkom i w przypadku jakichkolwiek naruszeń wróci za kraty. Sędzia odniósł się również do kwestii deportacji do Polski i powiedział, że tę sprawę pozostawi odpowiednim władzom.

Anna Domańska


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.




 

 

 

„Nasz Głos” 30.09.2022 (759)

O nas/About Us

Zbiórka na leczenie Tomusia