Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Kiełbasów i dęby Jana Komorowskiego | ng24.ie

Kiełbasów i dęby Jana Komorowskiego


Kiełbasów to przysiółek niewielkiej wioski znajdującej się niedaleko Żywca. Wieś ta znajduje się na prawym brzegu rzeki Koszarawy, w pobliżu stoków Gawrońca, które porasta gęsty Las Kiełbasowski. Las ten nadał Żywcowi w roku 1526 właściciel dóbr żywieckich, Jan Komorowski.

Z biegiem lat, za panowania rezydującego tutaj rodu Habsburgów, stanęła piękna leśniczówka, zaś w dobie okresu międzywojnia przysiółek Kiełbasów, zaczęli odwiedzać mieszkańcy różnych miast w celach rekreacyjnych. W latach 30. ubiegłego stulecia Rudolf Messer, leśniczy lasów żywieckich, postanowił wybudować w Kiełbasowie małą kaplicę, która służyłaby leśnikom, turystom i mieszkańcom okolicznym, za miejsce kontemplacyjne. Jeszcze przed wybuchem II wojny światowej na okolicznym wzgórzu postawiono budynek w stanie surowym. Dzieło dokończenia budowy podjął w roku 1946 Aleksander Olszowski, leśniczy Lasów Państwowych.

W roku 1970 we wspomnianej kaplicy pierwszy raz modlił się kardynał Karol Wojtyła, zaś jego ostatnią wizytę odnotowano tu w dniu 1 maja 1978 roku. Kaplica ta jest niewielka, postawiona na pionowym rzucie kwadratu. Ściany jej znajdują się w konstrukcji wieńcowej, które wzniesiono na kamiennej podmurówce. Całość budynku przykryto stromym dachem obitym gontami.

Nad kalenicą wznosi się ładna wieżyczka z latarenką, w której to rozbrzmiewa sygnaturka. W ołtarzu głównym widzimy piękną, drewnianą figurę Matki Bożej Leśnej, wykonaną przed półwieczem przez stryja ostatniego budowniczego, również Aleksandra Olszowskiego.

Jan Komorowski od zawsze zafascynowany był kulturą Celtów. Celtowie, jak wiadomo, uwielbiali dęby jako mocne, ogromne drzewa, które potrafią w ich wierzeniach zapanować nad naturą. Jan Komorowski nakazał zasadzić w swoim lesie przede wszystkim dęby. Podobnie jak Cetowie wierzył bowiem, że drzewa te przynoszą ład i porządek oraz, przede wszystkim, dobrobyt.

Ewa Michałowska- Walkiewicz

 


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.