Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Z Irlandii | ng24.ie

Z Irlandii

Irlandzcy pracownicy chcieliby częściej pracować z domu

Pracujący mieszkańcy Zielonej Wyspy chcieliby zmienić tryb swojej pracy. Wielu z nas pragnie, by pracowanie z domu stało się standardem a nie koniecznością dyktowanym nadzwyczajnymi przypadkami. Taki stan rzeczy mógłby mieć dodatni wpływ na naszą produktywność. Pandemia koronawirusa zmusiła większość z nas do diametralnej zmiany nawyków, przynajmniej na jakiś czas. Dotknęło ona praktycznie każdej sfery naszego życia, także zawodowej. Osobom, których praca mogła być wykonywana poza biurem, nakazano pracowanie z domu. Jakkolwiek nie wszystkim to odpowiadało, wielu z nas na tym skorzystało. Wraz z odmrażaniem irlandzkiej gospodarki powoli wracamy do normalności sprzed pandemii. Jako że część firm może działać już normalnie, wielu z nas wróciło z powrotem za służbowe biurka. Jak się okazało, niekoniecznie jesteśmy z tego zadowoleni. Aż 88 proc. osób uważa, że praca z domu na powszechną skalę zdecydowanie by nam służyła. Tak wynika z ankiety przeprowadzonej przez AIB. Korzyści odczuwaliby zarówno sami pracownicy, jak i środowisko – … Czytaj dalej

Przez koronawirusa staliśmy się grubsi

Lockdown związany z wybuchem pandemii koronawirusa wpędził nas w dodatkowe kilogramy. Siedząc w domu z konieczności całkiem spora część z nas przybrała na wadze. Statystyki udostępnione przez Central Statistics Office (CSO) nie pozostawiają wątpliwości – znacznie bardziej skore były do tego kobiety. W początkowym okresie irlandzkiej epidemii koronawirusa rząd Zielonej Wyspy zdecydowanie zalecał nam zostawanie w domach. Tyczyło się to zarówno spraw prywatnych, jak i służbowych – wielu z tych, którzy nie stracili pracy, musiało wybrać się na przymusowy urlop. Poza załatwianiem najpilniejszych spraw, takich jak zakupy czy pomoc potrzebującym bliskim, spora część z nas siedziała w swoich domach. Jakkolwiek miało to na celu zapobieganie rozprzestrzenianiu się wirusa, masowe siedzenie w domach nie mogło obyć się bez zdrowotnych skutków ubocznych. Jedne z najbardziej odczuwalnych dotyczą naszej masy ciała. Zmniejszając częstość wychodzenia z domu drastycznie ograniczyliśmy bowiem swój ruch fizyczny. A to z kolei miało ujemny wpływ na spalanie kalorii. Nie … Czytaj dalej

Pandemia zbliżyła szczury i ludzi

Szczury po raz kolejny dają o sobie znać. W czasach pandemii koronawirusa zdaje się nam, że gryzonie zaczęły panoszyć się na potęgę – irlandzkie firmy tępiące szkodniki mają z nimi ręce pełne roboty. Możemy mieć do czynienia jednak nie z wysypem gryzoni, a zmianą ich nawyków. Do której sami się przyczyniliśmy. Szczury od zawsze były niemałym problemem Zielonej Wyspy. Obecne są one nie tylko w zapuszczonych, brudnych miejscówkach. W Irlandii są znane przypadki, kiedy szczury pojawiały się w budynkach tak ważnych, jak choćby budynek irlandzkiego parlamentu. Najczęściej jednak odwiedzają one mieszkańców domów i bloków. Oprócz przyciągającego ich ciepła ich obecności sprzyja także wyrzucanie resztek jedzenia – tego typu odpadki stanowią podstawową żywność gryzoni. Których rozmiary mogą nierzadko przerażać. Tym bardziej niepokojące powinny być doniesienia z których wynika, że wraz z wybuchem pandemii szczury wzmogły swoją aktywność. Jak donosi „Newstalk.com”, firmy zajmujące się tępieniem szkodników dostają na nie znacznie więcej zleceń … Czytaj dalej

Nie każdy ufa irlandzkiemu sędziemu

Irlandzkie sądownictwo nie cieszy się zaufaniem społeczeństwa. Całkiem niemała jego część uważa, że tutejsze sądy nie funkcjonują jak trzeba. Szczególnie drażliwą kwestią jest karanie osób dopuszczających się poważnych przestępstw. Z założenia system sądownictwa ma być zbiorem instytucji wymierzających sprawiedliwość w sposób bezstronny, kierując się dobrem społeczeństwa. Tyczy się to zarówno osób popełniających naprawdę ciężkie zbrodnie, jak i tych, którzy wdali się w pospolite zatargi z prawem. Oczywiście w praktyce sądy w żadnym kraju nie funkcjonują idealnie. Nie brakuje zarówno błędów procesowych, jak i wyroków, które, choć wydane w zgodzie z obowiązującymi przepisami, okazują się niewspółmierne do popełnionych czynów. Wydawałoby się, że Irlandia, jako jeden z najlepiej rozwiniętych krajów na świecie, powinien mieć system sądownictwa cieszący się powszechnym zaufaniem społeczeństwa. Jakkolwiek funkcjonuje on całkiem nieźle, zdecydowanie daleko mu do ideału. Co pokazuje najnowsza ankieta przeprowadzona przez Central Statistics Office. Irlandzkie sądownictwo ocenia pozytywnie 46 proc. respondentów. Uważają oni, że irlandzcy sędziowie … Czytaj dalej

Koronawirus a bezrobocie: o pracę będzie łatwiej dopiero za kilka lat

Osłabienie kondycji gospodarczej Irlandii, spowodowane przez pandemię koronawirusa, może potrwać jeszcze dłużej niż zapowiadali wcześniej ekonomiści. Tak przynajmniej twierdzi Irish Central Bank (ICB). Tyczy się to zwłaszcza stopy bezrobocia – przez najbliższych kilka lat ma ona pozostawać wysoka. Irlandzki kryzys gospodarczy związany z pandemią wiążę się ze zjawiskami, których tutejsa gospodarka nigdy wcześniej nie widziała. Jak przypomina „Reuters”, pod koniec marca bezrobocie na Zielonej Wyspie podskoczyło do poziomu 16,5 procenta. I to zaledwie w ciągu kilkunastu dni. Był to wynik wprowadzenia restrykcji w związku z którymi tymczasowo zamknięto ogromną część irlandzkich przedsiębiorstw. Jakkolwiek wyżej wspomniane statystyki obejmowały osoby wysłane na przymusowe urlopy, nie ma wątpliwości co do tego, że odmrażanie gospodarki będzie dla wielu z as niełatwe. Obecnie sytuacja jest jeszcze bardziej nieciekawa niż w marcu – zgodnie z doniesieniami Central Statistics Office na początku lipca bez pracy pozostawało aż 22,5 proc. mieszkańców Zielonej Wyspy. Jakkolwiek otrzymują oni wsparcie od … Czytaj dalej

Kim są „Przyszli papieże Irlandii”? Wywiad z Darragh Martinem

Podobnie jak wielu Irlandczyków przed nim, za młodu wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. Życie za Oceanem nie przeszkodziło mu jednak w zajmowaniu się problemami trapiącymi jego ojczyznę z perspektywy pisarza. W swojej ostatniej książce podjął próbę rozliczenia przeszłość współczesnej Irlandii, pokazując, jak bardzo kraj ten zmienił się w ciągu ledwie kilkudziesięciu lat. Z Darragh Martinem, autorem książki „Przyszli papieże Irlandii”, rozmawiał Robert Bodrog. Zanim zacząłeś pracę nad „Przyszłymi Papieżami Irlandii”, zajmowałeś się tworzeniem scenariuszy teatralnych. Udało ci się także odnieść sukces jako twórca literatury dla dzieci i młodzieży. Twoja pierwsza powieść, „The Keeper”, została nominowana w kategorii „Najlepsza Książka dla Młodzieży” w konkursie Irish Book Awards 2013. Co skłoniło cię do napisania książki przeznaczonej dla dorosłych odbiorców? Początkowo tak naprawdę nie miałem takiego zamiaru – akurat zrobiłem sobie przerwę od pisania na miesiąc. Pierwotnie chciałem napisać sztukę teatralną traktującą o kryzysie ekonomicznym w Irlandii. Jednak niezbyt dobrze mi to szło, więc … Czytaj dalej

Otagowano , , |

Surowe kary za wagary. Prawo bezlitosne wobec beztroskich rodziców

Wagarowanie to poważna sprawa – za opuszczanie szkoły można dostać słony mandat lub nawet trafić za kratki. Regularnie przekonują się o tym rodzice, którzy niezbyt pilnują swoich pociech w tym temacie. W ciągu pięciu lat z powodu „bumelanctwa” młodocianych przed sądem stanęło ponad 300 rodziców i opiekunów. Dzień nieobecności w szkole jest dla wielu dzieci swojego rodzaju małą nagrodą. Nawet jeżeli wiąże się on z przeziębieniem bądź innym zdarzeniem losowym, większość młodych nie jest z tego powodu niezadowolona – w końcu ma dzień dla siebie. Niektórym jednak takie sporadyczne okazje nie wystarczą i ciągnie ich do częstszego opuszczania godzin lekcyjnych. Jest to pokusa, na którą przynajmniej raz skusiło się prawie każde dziecko. Jednorazowe urwanie się z kilku lekcji nie jest śmiertelnym grzechem. Problem pojawia się, jeżeli tego typu absencje występują nagminnie. Tak jest właśnie w przypadku wagarowania – omijanie dni szkolnych może okazać wciągające. I tak z jednej czy dwóch … Czytaj dalej

Niełatwo być hotelarzem w czasach pandemii. Pokoje są prawie puste

Pandemia koronawirusa wpędziła irlandzkich hotelarzy w niemałe tarapaty. Jakkolwiek mogą już one funkcjonować, mają znacznie mniejsze obłożenie niż rok temu. Jakby tego było mało, właściciele będą zmuszeni do obniżenia stawek za noclegi, by móc w ogóle liczyć na gości. Wspominano już wielokrotnie, że obok gastronomii hotelarstwo jest branżą, której najmocniej dostało się w ramach kryzysu gospodarczego spowodowanego koronawirusem. Nic dziwnego – wraz z wprowadzeniem obostrzeń ruch turystyczny zamarł praktycznie całkowicie. Hotele przez długi czas musiały zwinąć swoje podwoje. W branży o takim charakterze nawet niezbyt długa przerwa w świadczeniu usług może być równoznaczna z wyrokiem śmierci. Hotele mogły wrócić do normalnej pracy pod koniec czerwca. Jako że lockdown rozpoczął się w połowie marca, wypadły one z obiegu praktycznie na cały kwartał. Jak się okazuje, „powrót do żywych” nie jest tak radosny, jak mogłoby się wydawać. Właścicieli hoteli czeka naprawdę ciężka praca dotyczące nadrabiania finansowych strat i utrzymania się na powierzchni. … Czytaj dalej

Ponad 6 tys. aborcji w ciągu roku. Zmiany w prawie przynoszą rezultaty

Zielona Wyspa w bardzo krótkim czasie stała się krajem, w którym naprawdę łatwo można poddać się zabiegowi usuwania ciąży. Mimo oporu części środowiska lekarskiego, zabiegi aborcyjne ruszyły pełną parą. Najlepiej świadczą o tym ubiegłoroczne statystyki, w których aborcje liczone są w tysiącach rocznie. W ramach referendum dotyczącego liberalizacji irlandzkiego prawa aborcyjnego przeprowadzonego w maju 2018 roku, dwie trzecie mieszkańców Irlandii opowiadało się za takim rozwiązaniem. Decyzja ta była iście historyczna, zwłaszcza, że kraj ten miał jedne z najbardziej restrykcyjnych przepisów aborcyjnych na świecie. Wprowadzenie nowego prawa w styczniu ubiegłego roku nie przeszło z początku gładko. Liberalizacji zdecydowanie sprzeciwiało się irlandzkie środowisko lekarskie. Jak przypomina „Irish Examiner”, w grudniu ubiegłego roku spośród 3,5 tys. lekarzy rodzinnych gotowość do skierowania kobiet na zabieg usunięcia ciąży potwierdziło niecałe 10 proc. z nich. Przypadek Irlandii jest więc idealnym przykładem na to, że zmiany w prawie nie zawsze idą w parze ze zmianami społecznymi, mimo … Czytaj dalej

Inwazja os na Zieloną Wyspę. Agresywne insekty mnożą się jak oszalałe

Mieszkańcy Zielonej Wyspy walczą z kolejnymi szkodnikami. Tym razem są one szczególnie niebezpieczne. Mowa o osach, które w ilościach hurtowych panoszą się w niektórych irlandzkich hrabstwach. Tępiciele szkodników mają z nimi naprawdę sporo roboty. Jakkolwiek na pierwszy rzut oka osy są podobne do pszczół, jest to zupełnie inny insekt. Najwięcej różnic idzie zauważyć w zachowaniu. O ile pszczoły, dopóki nie zostaną sprowokowane, zachowują się spokojnie, osy znane są jako owad agresywny – atakują praktycznie wszystko, co napotkają na swojej drodze. Dlatego też w szczególności należy na nie uważać. Zwłaszcza, jeśli w pobliżu ulokowane jest gniazdo, którego wcale nie idzie znaleźć tak łatwo. O ile pszczoły budują je nad ziemią, osy robią to zwyczajowo na ziemi, a często nawet pod nią. O tym, jak wielkim utrapieniem może być sąsiedztwo tych agresywnych insektów, ostatnimi czasy ma okazję przekonać się część mieszkańców Zielonej Wyspy. Jak podaje „Irish Mirror”, wraz z początkiem lata ich … Czytaj dalej