Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Jedna trzecia irlandzkich ciąży jest dziełem przypadku | ng24.ie

Jedna trzecia irlandzkich ciąży jest dziełem przypadku

Antykoncepcja zawodzi mieszkanki Zielonej Wyspy na masową skalę. Aż ponad jedna trzecia z nich zaszła w niechcianą ciążę właśnie dlatego, że zawiodła ich stosowana antykoncepcja. Tym samym wychodzi na to, że w przypadku jej niezawodności irlandzki wskaźnik urodzeń byłby jeszcze niższy.

Antykoncepcja we współczesnej Irlandii ma dosyć burzliwą historię. Począwszy od połowy lat 30 ubiegłego wieku sprzedaż środków antykoncepcyjnych była zakazana przez prawo. Produkty takie jak prezerwatywy czy tabletki antykoncepcyjne w irlandzkim prawie stały na równi z nielegalnymi substancjami.

Chcąc zabezpieczyć się przed niechcianą ciążą Irlandki musiał więc łamać prawo. Dopiero w 1979 roku ówczesny premier Irlandii, Charles Haughey, zalegalizował sprzedaż antykoncepcji. Choć ta początkowo była obwarowana licznymi obostrzeniami, wraz z upływem lat były one stopniowo luzowane. Tym samym mieszkanki Zielonej Wyspy mogły bezpieczniej planować rodzinę.

Dlatego też wraz z upływem lat odczuwalnie spadła liczba rodzonych dzieci, co wyraźnie ilustrują dane udostępnione przez Bank Światowy. O ile w połowie lat 60. statystyczna Irlandka rodziła czwórkę dzieci, w 2018 roku liczba ta spadła do niecałych dwóch dzieci na matkę. Odczuwalny spadek liczby rokrocznie rodzonych dzieci zaczął się właśnie wraz z legalizacją antykoncepcji.

Samo stosowanie antykoncepcji nie jest oczywiście gwarancją całkowitego wyeliminowania ryzyka zajścia w ciążę. Osoby z niej korzystające muszą szczegółowo się zorientować, jak prawidłowo z niej korzystać. Nieprzyłożenie do tego wystarczającej uwagi może wiązać się z opłakanymi skutkami.

Dobitnie pokazuje to ankieta przeprowadzona przez Empathy Research na zlecenie Dublin Well Woman Centre. Wśród jej respondentek znalazły się kobiety w wieku od 17 do 45 roku życia posiadające przynajmniej jedno dziecko.

Aż 35 proc. respondentek przyznało, że ich ciąża była nieplanowana – urodziły one dziecko właśnie dlatego, że zawiodła je antykoncepcja. Jak pokazuje ankieta, w tym temacie wiedza zainteresowanych kobiet pozostawia sporo do życzenia – 87 proc. respondentek uznało za najskuteczniejsze metody, które wcale najskuteczniejszymi nie są.

Tyczy się to zwłaszcza prezerwatyw. Jakkolwiek ich właściwe stosowanie potrafi zabezpieczyć przed niechcianą ciążą, w przypadku ich niewłaściwego używania ryzyko zajścia w niechcianą ciążę odczuwalnie rośnie. Dość powiedzieć, że do stosowania tego sposobu antykoncepcji przyznało się 73 proc. spośród wszystkich respondentek, które zaszły w niechcianą ciążę.

Również niewłaściwe stosowanie pigułek antykoncepcyjnych, uważanych przez wielu za najskuteczniejszą metodę antykoncepcji, przyczyniło się do niechcianych ciąż. Do ich stosowania przyznało się 21 proc. respondentek nieplanujących urodzenia dziecka.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.