Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Celtyckie ślady w Polsce. Z wizytą w mieście Łodzi | ng24.ie

Celtyckie ślady w Polsce. Z wizytą w mieście Łodzi

W Łodzi już od okresu pierwszej wojny czczono symbole celtyckie, w których prym wiodła „dłoń”. Nawet teraz na jednej z ulic miasta zobaczyć możemy rzeźbę dłoni, która, jak zawsze wierzono, czuwa nad dobrobytem ludzi.

Początkowo dzisiejsze miasto Łódź nosiło nazwę Łodzia. Na temat nazwy tej miejscowości istnieje kilka hipotez. Według jednej z nich wywodzi się ona od szlacheckiego nazwiska, które brzmi Łodzic. Rodzina ta zamieszkiwała wspomnianą miejscowość, a zasłynęła ona w historii miasta tym, że wywodziło się z niej wiele znaczących dla okolicy osób. Miejscowość Łódź ma metrykę średniowieczną – początkowo była małą wsią leżącą w granicach historycznej ziemi łęczyckiej.

Ziemią łęczycką początkowo władali książęta łęczyccy. Pierwsza wzmianka dotycząca tego faktu, znajduje się w dokumencie sygnowanym przez księcia ziemi łęczyckiej i dobrzyńskiej Władysława Garbatego z 1332 roku. Związany był on z nadaniem kilku wsi w wieczyste posiadanie biskupom kujawskim – wśród nich znajdowała się wieś o nazwie Łodzia. Prawa miejskie zostały nadane tej miejscowości w Przedborzu nad Pilicą dnia 29 lipca 1423 roku.

Do końca XVII wieku Łódź rozwijała się jako małe miasteczko rolnicze, będące własnością biskupstwa włocławskiego. Łódź była zatem prywatnym miastem duchownym, w którym odbywały się zjazdy biskupie. Stała się ona lokalnym ośrodkiem handlowym oraz rzemieślniczym. Mieściło się tu wówczas osiem młynów oraz warsztaty kołodziejów, bednarzy, szewców, cieśli i rzeźników. W 1424 roku biskup włocławski Jan Pella określił obowiązki i przywileje mieszkańców Łodzi. Dlatego też rozpoczęto prowadzenie ksiąg miejskich na odbywanie dwóch jarmarków rocznie i cotygodniowego małego targu. W szczytowym okresie rozwoju „Łodzi rolniczej” miasto to liczyło 70 rodzin mieszczańskich i około 30 domostw chłopskich.

Okres najazdów szwedzkich, mających miejsce w połowie XVII wieku, doprowadził do upadku i częściowego wyludnienia Łodzi. W 1739 roku w Łodzi mieszkało 97 rodzin, które w obawie przed najeźdźcami z północy opuszczały swoje domy, udając się na zachód Polski. W 1777 roku Łódź liczyła 265 mieszkańców, a w mieście stało jedynie 66 domów. Taka sytuacja utrzymywała się aż do pierwszego rozbioru Polski.

W 1793 roku Łódź trafia do zaboru pruskiego. W tym też czasie liczyła ona jedynie 250 mieszkańców. Ze względu na niewielkie rozmiary władze pruskie w 1794 roku rozważały odebranie Łodzi praw miejskich i przekształcenie jej ponownie w wieś. W 1798 roku wskutek sekularyzacji dóbr kościelnych stała się ona miastem rządowym. Od 1807 roku należała do Księstwa Warszawskiego. W 1820 roku na podstawie dokumentu z dnia 18 września, sygnowanego przez księcia namiestnika Józefa Zajączka, Rząd Królestwa Polskiego włączył Łódź do grona osad przemysłowych. Zatem w latach 1824–1827 wytyczono osadę Łódka, położoną na południe od Nowego Miasta Łodzi wzdłuż osi, którą stanowiła ulica Piotrowska. W osadzie tej zaczęły pojawiać się pierwsze fabryki i manufaktury przemysłowe. Miasto to dawało zatrudnienie okolicznym mieszkańcom Łodzi. Również samo urosło gospodarczo w znaczący sposób.

Zwiedzając Łódź można ujrzeć wiele ulicznych rzeźb dotyczących znanych osób, które w taki czy inny sposób są związane z historią miasta. W galerii tej można zobaczyć m.in.: Fortepian Rubinsteina, Fotel Jaracza, Kufer Reymonta, Pomnik Lampiarza (czyli bezimiennego elektryka) czy też Pomnik Królów Bawełny Polskiej.

Autorem projektów większości rzeźb jest Marcel Szytelchelm. Swój udział w tworzeniu galerii mieli także Wojciech Gryniewicz (Ławeczka Tuwima) oraz Robert Sobociński (Kufer Reymonta). Wśród wspomnianych rzeźb można ujrzeć rzeźbę otwartej dłoni celtyckiej jako symbolu, który do dzisiaj pozostaje popularnym znakiem ochronnym dla mieszkańców danej okolicy.

W tym miejscu należy nadmienić, że do swoich rytuałów druidzi często używali wykonanej z metalu dłoni. Był on amuletem sprowadzającym sprawiedliwość. Przynosi on także szczęście, radość, zdrowie i powodzenie. Wiedzą o tym także łodzianie. W ich mieście nie mogło zatem zabraknąć tak ważnego celtyckiego amuletu, który chroni przed złem i nieszczęściem.

Ewa Michałowska- Walkiewicz

Foto: Polimerek, CC BY-SA 3.0 / Wikipedia.org


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.