Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Cebula, czosnek, kwiaty i krew zwierząt, czyli dary dla celtyckich Bogów | ng24.ie

Cebula, czosnek, kwiaty i krew zwierząt, czyli dary dla celtyckich Bogów

Od niepamiętnych czasów irlandzcy Celtowie, celem wyproszenia dla siebie wszelkich łask, chętnie składali dary swoim bogom i nimfom wodnym. Które, jak wierzono, pilnowały ich dzieci.

Wśród tych darów obowiązkowo musiały znaleźć się cebula i czosnek, który najczęściej składano bogu Riwo. Należy pamiętać, że spośród wszystkich bogów Zielonej Wyspy był on najbardziej nieobliczalny. Jak głosi stara celtycka legenda, pewnego razu zapomniano złożyć odpowiednie dary dla Riwo, a ten ze złości rzucił pomór na rogate bydło w całej wiosce. Zatem, by podobna historia już nigdy więcej się nie powtórzyła, Riwo jako pierwszy otrzymywał od swojego ludu cebulę i czosnek jako jego ulubione przysmaki. Warzywa te musiały być mu podane w glinianych miskach, po odprawieniu specjalnych rytuałów dziękczynno-przebłagalnych. Śpiewano wówczas pieśni wychwalające imię Riwo nad bagnami i moczarami, ponieważ, jak wierzono, tam właśnie mieszkał.

Boginki lasów także otrzymywały dary od celtyckiego ludu. Były to kwiaty, zarówno te zrywane na łące, jak i te, które kwitły na drzewach owocowych. Boginki leśne, upojone ich zapachem, błogosławiły ludowi celtyckiemu, dbając o ich przyrost naturalny i zdrowie.

Celtowie nie zapominali także o bogu śmierci, Szari. Jego imię zawsze budziło grozę, toteż wypowiadano je szeptem i bardzo rzadko. Ten bardzo wymagający bóg delektował się świeżą krwią, zatem sukcesywnie składano mu nalaną w pucharki krew zabitego koguta, indyka lub barana. Wierzono bowiem, że gdy bóg śmierci dostatecznie posili się krwią tych zwierząt, nie będzie żądał śmierci któregoś z ludzi, których krew mu odpowiadała.

Celtowie dzielili się ze swoimi pogańskimi bóstwami czym tylko mogli. Ich wierzenia związane ze składaniem darów dla wspomnianych bogów były tak silne, że potrafiły przetrwać wiele wieków. Dziś są one jedynie symboliką minionych czasów, o których można przeczytać w wielu wierszach i irlandzkich poematach.

Ewa Michałowska-Walkiewicz


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.