Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Blokowanie kół w Dublinie to dobry interes | ng24.ie

Blokowanie kół w Dublinie to dobry interes

Blokowanie kół samochodów parkujących nieprzepisowo kierowców może być całkiem intratnym biznesem, zwłaszcza w większych miastach. Firma zajmująca się montowaniem blokad w Dublinie w ciągu zaledwie tygodnia zarabia kilkaset tysięcy euro. Korzystają z tego, że wielu tutejszych kierowców nie przejmuje się przepisami i parkuje, gdzie popadnie.

Parkowanie może być o wiele bardziej skomplikowaną rzeczą niż mogłoby nam się wydawać. Nie chodzi tutaj tylko i wyłącznie o technikę – znalezienie odpowiedniego miejsca potrafi graniczyć z cudem, zwłaszcza w co bardziej zatłoczonych miastach.

Nie każdy kierowca chce jednak bawić się w przepisowe parkowanie. Niejeden użytkownik dróg parkuje tam, gdzie mu wygodnie, nie za bardzo przejmując się tym, że nie może. W tym miejscu do gry wkracza policja i firmy zakładające blokady kół, których zdjęcie potrafi kosztować w Irlandii nawet 150 euro.

Im większe miasto, tym bardziej opłacalna jest to fucha. Dobitnie udowadniają to obroty firmy zajmującej się zakładaniem blokad w Dublinie. Jak podaje „Herald.ie”, w ubiegłym roku każdego tygodnia zarabiała ona średnio około 400 tys. euro.

Tym samym przychody z tytułu wykonywania tego typu działalności liczone są w kilkunastu milionach euro rocznie. W 2019 roku przychody z blokowania kół dublińskich kierowców wyniosły 20,5 mln euro, czyli o ponad 2 mln euro więcej niż w poprzednim roku.

Nie ma co się dziwić – mowa o pracy w najbardziej zatłoczonym mieście Zielonej Wyspy, w którym niemały odsetek kierowców gwiżdże na przepisy drogowe. Wychodzi więc na to, że beztroskie podejście do parkowania może generować wcale niemałe przychody.

Przemysław Zgudka

Zdjęcie: Freepik.com


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.