Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Bez: roślina przeklęta i… zbawienna | ng24.ie

Bez: roślina przeklęta i… zbawienna

Jak czytamy w różnych źródłach historycznych, bez od zawsze uchodził za tajemniczą roślinę, której nadzwyczajne właściwości wykorzystywano na przestrzeni dziejów. Od wieków wierzono w jego nadprzyrodzoną moc i magię, układając o nim wiersze i śpiewając pieśni na jego cześć.

Czarny bez jest zdrową i smaczną rośliną, mającej naprawdę wiele zastosowań w kuchni. Choć roślina ta owiana jest dosyć mrocznymi wierzeniami, pomaga ona w leczeniu wielu chorób. Dawni Celtowie wierzyli, że jeśli krzew czarnego bzu zakwitał powtórnie na jesieni, zwiastował w ten sposób rychłe odejście ukochanej osoby. Mógł być on również symbolem złego ducha, który mieszkał w domu i ściągał nieustannie nieszczęście oraz choroby na domowników. Ale, jak mówią stare zapiski historyczne dotyczące bzu, był on także symbolem wolności i sprawiedliwości. Właśnie z niego wyrabiano napary dla rannych wojowników, wracających z pola walki. Stosowano go także w bardziej pospolitych dolegliwościach, jak choćby przy przeziębieniu.

Obcięte gałązki rozkwitniętego bzu służyły do ozdabiania domów i płotów, jako środek chroniący przez gradem oraz… bólem zębów. Na kwitnącym bzie wieszano niegdyś owoce jarzębiny, by w ten sposób można było odwrócić zły urok i uratować chorego domownika przed grożącą mu śmiercią. Jego upojny zapach wprawiał wszystkich w dobry nastrój i pogodę ducha.

Wśród ludów Europy bez owiany raczej złą sławą. Jak wspomniano, Celtowie wierzyli, że krzew bzu jest miejscem, w którym zadomawiają się złe moce, demony i duchy zmarłych, którzy powrócili, by mścić się na żyjących, którzy niegdyś wyrządzili im krzywdę. Każde przejście obok tej rośliny mogło skończyć się tragicznie, zwłaszcza jeśli do takiego „spotkania” dochodziło nocą lub podczas burzy. Dawni Druidzi wiązali krzewy bzu ze śmiercią. Kwiatami tej rośliny ozdabiali całuny, używając jej mierzyli także ciała nieboszczyków, by upewnić się, jaką długość sukni pośmiertnej należało zamówić dla zmarłej osoby. Zapach kwiatów bzu jest bardzo intensywny, dzięki czemu ma znakomicie niweczyć odór ciał zmarłych.

W Polsce, w szczególności na Mazowszu, utarł się zwyczaj oczekiwania na kwiaty bzu. Zawsze wierzono w jego dobrotliwą moc, zatem często kupowano obrazy z namalowanym bzem, by w okresie jesienno-zimowym można było się w nie wpatrywać w oczekiwaniu na szczęście. Które miało spłynąć na człowieka nawet wtedy, kiedy bez nie kwitł.

Ewa Michałowska- Walkiewicz


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.