Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | 60-latek z Antrim skazany na dwa lata za napaść seksualną na 27-latkę - ng24.ieng24.ie

60-latek z Antrim skazany na dwa lata za napaść seksualną na 27-latkę

Wykorzystał seksualnie dziewczynę syna

Mężczyzna z hrabstwa Antrim przyznał się do dwóch zarzutów napaści na tle seksualnym, których ofiarą padła 27-letnia dziewczyna jego syna. Sąd skazał go na dwa lata więzienia. Dłużej, bo aż 10 lat figurować ma w rejestrze przestępców seksualnych.

Oskarżony, którego nazwiska nie ujawniono w celu ochrony tożsamości pokrzywdzonej kobiety, pojawił się w sądzie koronnym w Belfaście za pośrednictwem łączy wideo. Jego rozprawę relacjonował serwis belfasttelegraph.co.uk. Zarzuty stawiane mu dotyczyły incydentu, który miał miejsce 16 czerwca 2018 r. w domu pozwanego, w którym mieszkał razem ze swoimi starszymi rodzicami. Dzień wcześniej przyjechał do nich jego syn, który chciał spędzić czas z ojcem i dziadkami. Odwiedził ich razem ze swoją dziewczynę i tego wieczoru razem z ojcem udali się do miejscowego pubu.

Prokurator na rozprawie określił, że podczas pobytu w pubie „trio wypiło dużo alkoholu” i wszyscy byli pod jego wpływem. Wrócili do domu oskarżonego, gdzie kontynuowali zabawę. Gdy skończył im się alkohol, syn oskarżonego udał się do sklepu. Wtedy według ofiary oskarżony próbował ją zaczepiać, ale kobieta miała odrzucić jego afekty.

Para zdecydowała się zostać na noc po tym, jak spóźnili się na ostatni autobus. I cała trójka wylądowała w jednym łóżku. Syn oskarżonego stracił świadomość, co w sądzie zostało nazwane „pijanym odrętwieniem”, a wczesnym rankiem jego dziewczyna została wybudzona ze snu i odkryła, że jest wykorzystywana seksualnie przez ojca swojego chłopaka. Oskarżonemu przeszkodził dzwonek telefonu komórkowego i wtedy ofiara zdołała wyskoczyć z łóżka.

Kobieta uciekła, skontaktowała się z krewnymi i poinformowała o tym wydarzeniu policję. Oskarżony został później aresztowany. Początkowo zaprzeczył twierdzeniom kobiety, ale później przyznał się do stawianych mu dwóch zarzutów.

Sędzia po odczytaniu oświadczenia kobiety, stwierdził, że ten incydent z czerwca 2018 r. miał na nią „znaczący wpływ”. Ujawnił, że z powodu poczucia zagrożenia ofiara postanowiła opuścić swój dom, miasto i rodzinę, aby zacząć życie od nowa gdzie indziej. Teraz czuje się odizolowana i ma problemy z zaufaniem. Jej związek z synem oskarżonego zakończył się, stała się mniej towarzyska i wycofana społecznie, a teraz odczuwa niepokój.

Decyzją sądu oskarżony otrzymał karę dwóch lat więzienia, w tym rok w zawieszeniu, został również umieszczony w rejestrze przestępców seksualnych na 10 lat.

Anna Domańska


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.




 

 

 

„Nasz Głos” 30.09.2022 (759)

O nas/About Us

Zbiórka na leczenie Tomusia