Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | W dobie pandemii oszczędzamy na wszystkim poza… ciuchami | ng24.ie

W dobie pandemii oszczędzamy na wszystkim poza… ciuchami

Prawie dwie trzecie mieszkańców Irlandii twierdzi, że pandemia koronawirusa będzie miała przemożny wpływ na ich finanse. Dlatego też w obecnych, niepewnych czasach wolimy być ostrożni z wydawaniem pieniędzy. Pomijając ubrania – w dobie pandemii ich sprzedaż kolosalnie wzrosła.

Choć przed nadejściem pandemii COVID-19 nie żyliśmy w czasach finansowej beztroski, nasza sytuacja finansowa była dużo bardziej stabilna. Obecne realia mogą okazać się dla niektórych z nas prawdziwą próbą finansowej wytrwałości. Wpływ koronawirusa na stan irlandzkiej gospodarki będzie miał odczuwalny wpływ na finanse zarówno dużych firm, jak i gospodarstw domowych.

Nie trzeba być ekonomistą, by zauważyć, że gospodarka Zielonej Wyspy mierzy się teraz z bezprecedensowym wyzwaniem. W związku z tym KBC Bank Ireland postanowił zadać mieszkańcom Irlandii kilka pytań z dziedziny ekonomii.

Pierwsze z nich brzmiało – czy pandemia będzie miała duży wpływ na gospodarkę naszego kraju? O ile w marcu odpowiedzi twierdzącej udzieliło nieco ponad 62 proc. respondentów, miesiąc później odsetek gospodarczych realistów wzrósł do 88 procent.

Bank postanowił spytać się także mieszkańców Irlandii, jak bardzo koronawirus wpłynie na ich budżety domowe. W kwietniowym badaniu aż 63 proc. stwierdziło, że bieżąca sytuacja z pewnością będzie miała wpływ na ich stan konta. Zazwyczaj rozumiany jest on jako jego uszczuplenie. Dla porównania – w marcu odsetek ten wynosił 32 procent. W ciągu miesiąca liczba konsumentów-realistów wzrosła więc aż prawie dwukrotnie.

Wchodząc w tak niepewne czasy wolimy być dużo ostrożniejsi z wydawaniem naszych pieniędzy. W tym temacie dostępne są już dane udostępnione przez Central Bank of Ireland. W marcu łączna kwota transakcji dokonanych kartą płatniczą spadła o 2 procent. Choć różnica ta wydaje się niewielka względem stanu przed pandemią, warto zobaczyć, na co dokładnie nie wydawaliśmy pieniędzy.

Zdecydowanie najwięcej oszczędziliśmy na podróżowaniu – wydatki na paliwo i bilety spadły aż o 56 proc. względem ubiegłego roku. W podobnym stopniu, bo o 55 proc., zmalały wydatki na noclegi turystyczne. Ludzie wydali także o 31 proc. mniej na wizyty w restauracjach.

Skąd więc tak niska obniżka w skali ogólnej? Spadki zostały wyrównane przez zakupy spożywcze – w związku z panicznymi nastrojami wraz z nadejściem pandemii wydatki wzrosły o ok. 22 procent. Tyczy się to zarówno żywności, jak i niezbędnych artykułów gospodarstwa domowego.

Jest jednak branża sprzedająca towary drugiej potrzeby, która nie ucierpiała – mowa o sklepach odzieżowych. W krótkim czasie odnotowały one znaczne wzrosty sprzedaży – najbardziej obłowiły się sklepy sprzedające odzież przez internet. Jak podaje „Irish Mirror”, w Wielki Piątek wydatki związane z kupowaniem ciuchów online wzrosły aż o 107 procent. Zjawisko odzieżowej manii zakupów dotyczyło zwłaszcza osoby w wieku poniżej 25 roku życia. Młodzi konsumenci wydali na odzież przez internet aż o 249 proc. więcej niż zwykle.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.