Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Krzyż celtycki: symbol religii przechrześcijańskich | ng24.ie

Krzyż celtycki: symbol religii przechrześcijańskich

Krzyż celtycki to zmieniona forma znanego nam w chrześcijaństwie symbolu Jezusa Chrystusa. Od wieków jest on znanym symbolem wyznawców religii przedchrześcijańskich. Jego głównym znakiem rozpoznawczym jest okrąg stykający się ze wszystkimi ramionami krzyża. Symbolizuje on celtyckie wianki, czyli tzw. rutę.

Współcześnie krzyż celtycki jest jedną z form krzyża akceptowanego przez kościół katolicki, jako religijny symbol chrześcijan. Przede wszystkim stał się on jednak charakterystyczny dla chrześcijaństwa szerzonego na dawnych terenach celtyckich. Jest również spotykany w ofercie tzw. sklepów ezoterycznych, jako amulet pochodzący z czasów Druidów, który ma przynosić szczęście i radość.

W celtyckich regionach Wysp Brytyjskich wolno stojące wysokie krzyże zwieńczone okręgiem, tak zwane high cross, zaczęto stawiać w VIII wieku. Niektóre z nich noszą runiczne inskrypcje i druidzkie zaklęcia. Te wolno stojące krzyże przetrwały do czasów nam obecnych w Kornwalii, Walii i w wielu miejscach Irlandii. W celtyckiej tradycji najsłynniejsze wysokie krzyże obserwuje się jako tak zwane Cross of Kells – w hrabstwach Meath i Louth. Na Zielonej Wyspie krzyż umieszczony w okręgu zwany jest często krzyżem słonecznym. Symbolizował on gwiazdę, do której często swoje modły zanosili Druidzi.

W Europie czasów pogańskich wspomniany krzyż stał się atrybutem nordyckiego boga Odyna (inaczej Wodana). To do niego modlili się Wikingowie, którzy najechali Szmaragdową Wyspę. Z czasem kulturowość Wikingów zmieszała się z kulturą celtycką. Zatem wspomniany krzyż był też elementem rytualnym Druidów. Kształt tego symbolu przejęli z czasem katolicy zamieszkujący Brytanię i Irlandię.

Staroangielskim słowem oznaczającym „krzyż” jest „rood”, symbolizujący cierpienie. Ale dla wielu współczesnych chrześcijan stanowi on nieodłączny symbol ezoteryczny, nie mający nic wspólnego z Jezusem Chrystusem.

Ewa Michałowska – Walkiewicz


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.