Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Koronawirus wystraszył klientów. Przedsiębiorcy boją się strat | ng24.ie

Koronawirus wystraszył klientów. Przedsiębiorcy boją się strat

Koronawirus budzi w nas strach. Choć czas największych obaw już minął, wciąż wielu z nas boi się funkcjonować tak, jak dawniej. To zła wiadomość dla właścicieli działalności usługowej – po ponownym otwarciu ich dochody mogą być znacznie mniejsze niż w czasach przed lockdownem.

Pandemia czy nie pandemia – trzeba starać się normalnie funkcjonować. Oczywiście z zachowaniem zalecanych środków ostrożności. W końcu życie toczy się dalej. Wraz z upływem czasu niektóre obostrzenia znikną bądź zostaną znacząco poluzowane. Społeczeństwo nie może wiecznie siedzieć w zamknięciu.

Choć staramy się jak najszybciej wrócić do normalności, wciąż idzie zauważyć, że wielu z nas się boi. Nic dziwnego – koronawirus wciąż krąży po Irlandii, a nikt nie chce się zakazić. W dodatku gospodarcze skutki pandemii powodują u nas obawy dotyczące przyszłości. Tym samym częściej zostajemy w domu i nie chcemy wydawać zbyt wiele pieniędzy.

Ostatnia ze wspomnianych kwestii zła wiadomość dla właścicieli różnej maści usług. Badanie przeprowadzone przez EY Seren dobitnie pokazuje, że w chwili obecnej mamy duże kłopoty z powrotem do normalności. Wyniki ankiety przytoczył „Herald.ie”.

Aż 78 proc. z nas bałoby się iść w najbliższym czasie do kina. Powrotu na siłownię obawia się 76 proc. respondentów, 74 proc. z nich miałoby średnią ochotę na wieczorny wypad do pubu. Dla 70 proc. z nas wyjście do restauracji jest raczej kiepskim pomysł, zaś 68 proc. respondentów nie przymierzyłoby ciuchów w sklepie z ubraniami. Z kolei 61 proc. nie chciałoby też pójść do fryzjera, zaś dla 37 proc. pójście do sklepu spożywczego jest stresującą wyprawą.

Jak widać, zdecydowana większość kwestii poruszonych w ankiecie dotyczy miejsc, które są jeszcze niedostępne dla mieszkańców. Wciąż nie jest to najlepsza wiadomość dla właścicieli tego typu miejscówek. Kiedy bowiem będą ponownie otwieranie, istnieje duże prawdopodobieństwo, że odwiedzi je o wiele mniej klientów niż przed pandemią. Tym samym generując znacznie mniejsze przychody.

Pandemiczne obawy dotyczą także korzystania z transportu publicznego. Aż 73 proc. respondentów przyznało, że boi się podróżować autobusami bądź pociągami. Jeśli muszą już to robić, to tylko w pilnych sytuacjach.

Rezultaty ankiety przeprowadzonej przez EY Seren mają jednak jeden pozytywny aspekt – mieszkańcy Irlandii traktują zagrożenie jak najbardziej poważnie. W dodatku lęk niekoniecznie musi utrzymywać się przez tak długi czas – niewykluczone, że z kolejnymi miesiącami jego poziom odczuwalnie się zmniejszy. Czego z pewnością chcieliby właściciele wspomnianych wyżej miejscówek.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.