Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Irlandzkie zakłady karne chcą odświeżyć więzienną garderobę. Zapłacą podatnicy | ng24.ie

Irlandzkie zakłady karne chcą odświeżyć więzienną garderobę. Zapłacą podatnicy

Irlandzcy skazańcy dostaną nową odzież. Tutejsza służba więzienna chce zainwestować w nowe ubrania i obuwie przeznaczone dla osób przebywających za kratkami. Za odświeżenie więziennej garderoby zapłacą oczywiście podatnicy.

W zakładach karnych w części krajów istnieje obowiązkowy więzienny uniform. Więzień pozbawiony jest „normalnej” odzieży i musi wdziać strój, który jednoznacznie wskazuje na to, że odsiaduje wyrok. Oprócz zdyscyplinowania strój ma zniechęcić także do ucieczki – na wolności więzień od razu zostanie rozpoznany jako zbieg.

W przypadki Irlandii więźniowie nie muszą nosić uniformu. Nie mogą oni jednak nosić także swoich ubrań. Od służby więziennej otrzymują odzież, którą mogą zmieniać dwa razy w tygodniu. Oprócz ubioru takiego jak spodnie, bluzy i koszulki dostają także obuwie.

Irlandzcy więziennicy uznali, że garderobie skazańców przydałoby się konkretne odświeżenie. Dlatego też postanowili ją wymienić. W ciągu najbliższych czterech lat więźniowie mają otrzymywać nowe odzienie. Szczegółową listę ubrań przytacza „Herald.ie”.

Wśród nowej odzieży wymienia się m.in. 20 tys. sztuk koszulek polo w kolorze ciemnozielonym i czerwonym. Więźniowie mają dostać także tyle samo szarych spodni dresowych. W przypadku spadku temperatury skazańcy nie będą musieli marznąć na spacerniakach – będą mogli wdziać jedną 2 tys. nowych kurtek z kapturem.

Nie zapomniano także o wymianie obuwia – więziennicy zakupili 4,8 tys. par butów sportowych oraz 104 tys. par skarpetek. Zadbano także o komfort na czas prysznica i snu – skazańcy dostaną 550 nowych pidżam i 200 szlafroków.

Wszystkie wymienione powyżej części garderoby tyczą się skazańców odsiadujących wyroki w męskich zakładach karnych. O płci pięknej jednak nie zapomniano – kobiety-skazańcy dostaną m.in. 2 tys. nowych par spodni dresowych oraz 1,6 tys. koszul nocnych. Mniejsza liczba ubioru wynika z tego, że kobiet za kratkami jest zdecydowanie mniej niż mężczyzn.

Za odświeżenie garderoby zapłacą oczywiście podatnicy. Będzie kosztowało to nas w sumie 1,3 mln euro. Oznacza to, że każdego roku wyłożymy średnio 330 tys. euro na to, by więźniowie mieli w co się ubrać.

Przemysław Zgudka

Zdjęcie: Freepik.com


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.