Żółwiem po mieście

Kierowcy nie mają wątpliwości. - To absurd. Miasto będzie zablokowane – mówi Piotr Worcell, pracujący w firmie kurierskiej. Nie ważne: korek, nie korek. Dzień czy noc. W centrum nie możesz przekroczyć trzydziestki. Niestety, wszędzie na drogach pozostały znaki informujące, że dozwoloną prędkością jest nadal 50 km/h.
W całym centrum wciąż są ograniczenia prędkości do 50 km/h. Nawet pod komisariatem policji. Spytaliśmy policjantów, jaka prędkość obowiązuje w centrum.
- Definitywnie 30 km/h – odpowiedziała policjantka. A znak? Rząd jest leniwy, jeszcze nie zdążyli zmienić, usłyszeliśmy. Policjanci mają obowiązek karać za przekroczenie trzydziestki. - Takie mamy zalecenia – potwierdzają. Poinformowano nas, że znaki niedługo będą zmienione.
A ograniczenie prędkości w centrum obowiązuje od poniedziałku. Strefa obejmuje ulice od Bolton Street po północnej stronie do Kevin Street Lower i St Stephen’s Green na południu rzeki Liffey. Znalazły się tam ulice takie jak: Church Street i Bridge Street w zachodniej części miasta aż do Gardiner Street, Tara Street i Dawson Street na wschodzie Dublina. W dodatku trzydziestki nie można przekroczyć na O’Connell Street, Dame Street oraz ulicach po obu stronach rzeki Liffey - Church Street i Tara Street. Ograniczenie prędkości obowiązuje w tych miejscach przez 24 godziny na dobę.
Eksperci twierdzą, że pomysł jest zupełnie pozbawiony sensu. Strefy ograniczonej prędkości działają jedynie w miejscach gdzie nie ma dużego ruchu, w zatłoczonym centrum spowoduje to tylko jeszcze większe korki.
Urząd miejski Dublina wprowadził ograniczenie prędkości mając nadzieję, że znaczna część Dublińczyków zacznie używać rowerów, bądź autobusów. Przedstawiciele urzędu twierdzą, że nie przewidują większych niedogodności dla zmotoryzowanych. Ze statystyk wynika, że aż 47 procent wypadków w tej strefie było śmiertelnych, a 24 procent to byli piesi.
Tylko 5 procent pieszych poniosło śmierć, gdy prędkość samochodu wynosiła 30 km/h, a 45 procent gdy prędkość wynosiła 50 km/h.
















Serwis NG24.ie jest pierwszym w Irlandii dziennikiem internetowym dla Polaków żyjących i pracujących w Irlandii. Na stronie publikowane są najważniejsze wydarzenia zarówno z Irlandii, jak i Polski. Informujemy o wszystkich zmianach w przepisach istotnych dla życia emigrantów. Publikujemy porady, opinie oraz nowinki w najbardziej interesujących działach tematycznych. NG24.ie to również platforma, na której sami użytkownicy mogą przekazywać, za pośrednictwem redakcji, własne newsy, zdjęcia i filmy innym użytkownikom. Serwis jest również coraz silniejszym nośnikiem reklamowym. Tylko w pierwszym miesiącu działania portal NG24.ie zanotował ponad 1 milion wyświetleń, a reklamujące się na nim firmy są zadowolone z rezultatów. Zapraszamy do lektury i korzystania z oferty reklamowej.
Wiktor Says:
A jak moze byc, na wiosce jak na wiosce, niedługo barany po drogach puszczą…
Posted on February 25th, 2010 at 2:21 pm