11
September , 2010
Saturday

Serwis NG24.ie jest pierwszym w Irlandii dziennikiem internetowym dla Polaków żyjących i pracujących w Irlandii. ...
Już za kilka dni startuje nowa siec komórkowa firmowana przez ojca Rydzyka. W Toruniu już ...
Samolot F-16 odlatuje i leci po... wodę mineralną. A wszystko można obejrzeć w telewizji. Jutro ...
Lider eurosceptycznego Libertasu irlandzki biznesmen Declan Ganley uznał, że poniósł porażkę w wyborach do Parlamentu ...
Zasiłek macierzyński jest świadczeniem dla kobiet przebywających na macierzyńskim, które opłaciły pewną ilość składek PRSI(ubezpieczenia ...
Czarna komedia mówiąca z przymrużeniem oka o zabawnych, choć rozgrywających się w dramatycznej sytuacji, problemach ...
Kontrola przeprowadzona przez Dublin City Council wykazał, że ponad 30 procent mieszkań przeznaczonych na wynajem ...
Rok szkolny w szkołach średnich w Irlandii trwa od pierwszego tygodnia września do pierwszego tygodnia ...
Biegli, którzy zajmowali się pogorzeliskiem w Kamieniu Pomorskim nie mają wątpliwości. Tragiczny w skutkach pożar ...
Nurkowie wydobyli z wody ciało 40-letniego Piotra L., który zaginął w niedzielę podczas wyprawy wędkarskiej ...

Archive for the ‘Polska’ Category

Tancerz z Izraela nazwał mnie Hitlerem

Posted by admin On November - 18 - 2009 Dodaj komentarz

Skandal, jakiego jeszcze nie było! Na próbie generalnej tanecznego spektaklu w poznańskim Teatrze Wielkim o mało nie doszło do rękoczynów. W ruch poszły za to grubsze wyrazy. “Ty pier… Żydzie!”, “Ty pier… nazistko!” - wykrzykiwali do siebie wicedyrektorka teatru i gwiazdor spektaklu.

Najbardziej oberwało się jednak panu Wojciechowi Szajstekowi (43 l.). - Tancerz z Izraela wyzywał mnie od Adolfa Hitlera - aż trzęsie się z oburzenia mężczyzna.

Na próbie do spektaklu “Alexanderplatz” w Teatrze Wielkim wszyscy prawie unosili się nad ziemią. Były ochy i achy, jakie to piękne tańce będą na premierze. I wtedy nagle atmosferę popsuł Ofir Levy - pochodzący z Izraela gwiazdor spektaklu za kulisami zobaczył… Adolfa Hitlera.

Posądzony o podobieństwo do nazisty Wojciech Szajstek, na co dzień pracownik techniczny poznańskiego teatru, nie kryje swojego oburzenia. - Czy ja jestem podobny do Hitlera? - pyta mężczyzna i podkreśla, że jeszcze tak nikt go nie obraził. - Ja tylko pilnowałem dekoracji na scenie - dodaje.

Wściekły Ofir zażądał, aby natychmiast wyprowadzono rzekomego Hitlera. Za panem Wojtkiem ujęli się jednak jego przełożeni i inni pracownicy teatru.

Gdy wybuchło zamieszanie, na scenę wkroczyła sama Anna Świderska-Schwerin, zastępca dyrektora Teatru Wielkiego. No i się zaczęło.

Levy z panią dyrektor zaczął się kłócić na całego. Gdyby nie jeden z artystów, pewnie doszłoby do rękoczynów, bo jak twierdzą świadkowie, izraelski tancerz w szale złości chciał się rzucić na kobietę. Pani dyrektor nie została jednak dłużna. - Ty pier… Żydzie! - krzyknęła. - Ty pier…. nazistko! - usłyszała ripostę.

Teraz pani dyrektor, choć przeprosiła już za całe zajście, musi odejść z Teatru Wielkiego. Ofir stał się ofiarą antysemityzmu, a pan Wojciech codziennie przegląda się w lustrze i sam do siebie mówi: - Przecież nie jestem podobny do Hitlera!

Ewa Mroczkowska

Chcą cenzurować internet!

Posted by admin On November - 6 - 2009 Dodaj komentarz

Walka z e-hazardem zaczyna nabierać rozmachu. Rząd wpadł na pomysł , żeby stworzyć “czarną listę” niebezpiecznych domen internetowych, które byłyby blokowane. Na razie nikt nie ma jednak pomysłu jak go skutecznie zrealizować.

Pomysł na walkę z hazardem jest prosty. Urząd Komunikacji Elektronicznej, policja, służby specjalne i Ministerstwo Finansów mają stworzyć listę niebezpiecznych witryn. Dostawcy internetu mają je natomiast zablokować. I tu pojawia się problem, czy nie jest to ingerencja w swobodę poruszania się po sieci?

Rzecznik Urzędu Komunikacji Elektronicznej, w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” pomysłu broni. Mówi, że przepisy umożliwiające blokowanie stron zawierających niebezpieczne treści są niezbędne. Należy jednak zachować ostrożność, by nie ograniczyć podstawowego prawa internetu jakim jest swoboda. Zdaniem rzecznika najlepiej byłoby, gdyby o blokowaniu strony decydował sąd.

To oczywiście nie podoba się ministerstwu finansów, które nie chce mieszać w sprawy internetu władzy sądowniczej. - To wydłużyłoby procedurę w nieskończoność – tłumaczą urzędnicy. .

Najwięcej spokoju przejawiają firmy internetowe. Tu nikt nie martwi się blokadami, bo…są one po prostu nieskuteczne. Strony można bowiem szybko przenosić na różne serwery, a istniejąc oprogramowanie pozwala na obchodzenie ewentualnych blokad.

rem

Tak wyglądała rzeź

Posted by admin On November - 5 - 2009 Dodaj komentarz

Ten bestialski mord wstrząsnął całą Polską. Komu zależało na wymordowaniu uczciwej i spokojnej rodziny z Dęblina (Lubelskie)? Dlaczego potwór tak okrutnie zmasakrował ciała Haliny J. (47 l.), jej syna Karola (15 l.) i jego babci Wacławy S. (89 l.)? Na te pytania od dwóch dni próbuje znaleźć odpowiedź miejscowa policja. Dotarliśmy do nowych informacji w tej makabrycznej sprawie.

Ktoś, kto popełnił ten okrutny mord, nie zasługuje na to, aby nazywać go człowiekiem. Morderca bądź mordercy - w tej chwili tego nie wiemy - urządzili prawdziwe polowanie na swe ofiary. Spętane i okrutnie zmasakrowane zwłoki Karola J. (15 l.), jego mamy Haliny J. (47 l.) i babci Wacławy S. (89 l.) leżały w różnych częściach domu przy ul. Polnej w Dęblinie. Oprawca nie chciał patrzeć na błagające o litość oczy swych ofiar. Całą trójkę zostawili tak, aby nie widać było ich wykrzywionych w bólu twarzy.

Najprawdopodobniej do zbrodni doszło rano. - Dzwoniłem do Karola przed dziewiątą rano. Miał wyłączony telefon. To dziwne, bo nigdy nie rozstawał się nawet na sekundę z aparatem - mówi kolega ze szkoły zmarłego chłopaka. W tym czasie zapewne Karol już nie żył. Zwłoki chłopaka, ze spętanymi z tyłu rękami, leżały na progu jego pokoju. Najpewniej próbował uciekać do siebie. Pokój Karola, spore pomieszczenie zrobione w przybudówce domu, było spalone. To tam podłożył ogień ten, który chciał pozbyć się dowodów swego bestialstwa. Jedynie gdzieniegdzie zaczernione od sadzy ściany i stopiony od gorąca ekran komputera stojącego na biurku świadczą o tym, że prawie mu się to udało. Kilka kroków dalej, w przedpokoju leżała babcia Wacia, jak ją nazywano w domu. Nie miała szans obronić się przed silnym napastnikiem, który ostrym i ciężkim narzędziem zmasakrował jej głowę, a ciało ułożył twarzą do podłogi.

Znajomi zamordowanych są wstrząśnięci. - Dlaczego? To była zwyczajna, kochająca się rodzina - kręci głową sąsiadka, z którą pani Halina często jeździła na zakupy do pobliskich Puław. Już nigdy więcej z nią nie pojedzie. Policjanci znaleźli zwłoki Haliny J. w specyficznej pozie, klęczące przy łóżku w salonie, z głową wtuloną w obicie tapicerskie. Kto, dlaczego, po co? W tej chwili nikt tego nie wie. Zbigniew J., ojciec Karola, który zawiadomił policję o tragedii, wciąż jest przesłuchiwany przez policjantów i śledczych z Prokuratury Okręgowej w Lublinie, gdzie został przewieziony. - Wciąż trwają czynności z jego udziałem - mówi tajemniczo prok. Beata Syk-Jankowska. Dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, że policja nie wyklucza udziału w morderstwie kogoś bliskiego rodzinie. Może o tym świadczyć fakt, że drzwi domu, gdzie doszło do masakry, były zamknięte na klucz.

Mariusz Mucha

Rodzinna masakra w Dęblinie

Posted by admin On November - 4 - 2009 Dodaj komentarz

Tą makabryczną i niezrozumiałą zbrodnią żyje nie tylko mały Dęblin na Lubelszczyźnie, ale i cała Polska. W jednym z domów znaleziono ciało Wacławy S. (89 l.), jej córki Haliny J. (47 l.) i wnuczka Karola J. (15 l.) - teraz wszyscy zastanawiają się, komu zależało na tym, by w tak okrutny sposób wymordować prawie całą rodzinę, a potem próbować zatrzeć ślady zbrodni, pozorując wybuch gazu i pożar.

Do tragedii doszło w poniedziałek. Jak udało nam się ustalić, babcia i wnuk chorowali na grypę, dlatego około godziny 9 rano byli w domu. W domu była również Halina J., mama piętnastoletniego Karola, która zrezygnowała z pracy, by opiekować się chorymi bliskimi. Zabójca nie miał więc problemów z dorwaniem swoich ofiar. Wszedł do domu i zaczął wcielać w życie swój makabryczny plan.

Najpierw skrępował kobiety i nastolatka, by później zadawać im po kolei silne ciosy w głowę. Wykorzystał do tego najprawdopodobniej ostre narzędzie. Pani Wacława, jej córka Halina i wnuczek Karol konali w męczarniach. Gdy morderca upewnił się, że cała trójka już nie oddycha - postanowił zatrzeć ślady. Zwyrodnialec odkręcił gaz, zaprószył ogień i uciekł.

Do wybuchu pożaru jednak nie doszło, za to do domu wrócił Zbigniew J., mąż pani Haliny i ojciec Karola. Mężczyzna od razu zauważył unoszący się wszędzie gryzący dym. Gdy wbiegł do mieszkania, zobaczył zmasakrowane zwłoki syna.

Natychmiast wezwał straż i policję. Mundurowi dokonali makabrycznego odkrycia - znaleźli skrępowane zwłoki dwóch kobiet.

- Wiemy, że cała trójka odniosła obrażenia świadczące o tym, że padli ofiarą zabójstwa - mówi Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie, której śledczy zajęli się sprawą. Wciąż nie wiadomo jednak, kto stoi za tym brutalnym mordem. Wczoraj policjanci wciąż byli na miejscu zbrodni i zabezpieczali ślady. Hipotez i plotek na temat tego, co mogło się stać, jest wiele: od ataku miejscowych pijaczków, przez zaplanowany napad na panią Halinę, która miała zamiar zbierać pieniądze na pomoc dla chorego wnuka, po porachunki grup przestępczych. Zdruzgotani makabrą sąsiedzi wspominają, że we wrześniu ubiegłego roku ktoś spalił mazdę państwa J. i otruł ich psa. Głowa rodziny Zbigniew J. był wczoraj przez cały dzień przesłuchiwany w Rykach w charakterze świadka.

Mariusz Mucha

45 000 Polaków może umrzeć

Posted by admin On November - 3 - 2009 Dodaj komentarz

Nawet 11 mln Polaków może zachorować na świńską grypę! Gdyby doszło do epidemii na tak gigantyczną skalę, to zaraza mogłaby zabić nawet 45 tys. osób! Ministerstwo Zdrowia ma gotowy scenariusz na wypadek pandemii. Na szczęście taka katastrofa jest mało prawdopodobna.

- W Polsce nie ma wzrostu zachorowań na grypę i infekcje grypopodobne - zapewnia Andrzej Wojtyła (54 l.), główny inspektor sanitarny kraju. - Wirus A/H1N1 rozprzestrzenia się u nas 12 razy wolniej niż na Ukrainie - powiedział główny specjalista w kraju od epidemii prof. Andrzej Zieliński.

Na razie Polska nie kupi szczepionki przeciw świńskiej grypie. A to dlatego, że nie są zakończone badania nad nią. Nie wiadomo, czy nie ma skutków ubocznych. - Jak będziemy mieć pewność, że szczepionka nikomu nie zaszkodzi, wówczas rząd zdecyduje się na jej zakup - mówi Ewa Kopacz (53 l.) Szczepionki będą dostępne tylko dla wybranych, m.in. dla pracowników służby zdrowia. Tymczasem wokół nas - na Ukrainie, Białorusi i w Niemczech - wirus świńskiej grypy atakuje coraz zajadlej! Na Ukrainie doliczono się już 67 ofiar śmiertelnych. A ze świńską grypą zmaga się tam już ponad ćwierć miliona ludzi. Groźna sytuacja panuje także na Białorusi, w Rumunii i Bułgarii. Kolejne kraje zamykają szkoły i szczepią swoich obywateli. Według prof. Lidii Brydak, w Polsce na grypę sezonową zapada do trzech milionów osób rocznie. Umiera nawet do 6 tys. osób. Kolejny tysiąc Polaków umiera rocznie z powodu powikłań pogrypowych. Zdarzają się one najczęściej tym, którzy cierpią na przewlekłe choroby płuc, układu krążenia i na cukrzycę.

Porzuciła synka na komisariacie

Posted by admin On November - 2 - 2009 Dodaj komentarz

Helena Z. (41 l.) z Białegostoku (woj. podlaskie), aby wymusić od swojego byłego męża pieniądze na zachcianki, biła go i znęcała się nad nim psychicznie. To jednak nie skutkowało, więc… porzuciła ich rocznego synka w komisariacie policji.

Podczas przesłuchania udawała nieszczęśliwą, zostawioną na pastwę losu przez niewiernego i chytrego męża. - To nieprawda! - zapewnia zszokowany Tomasz Zielik (40 l.), ojciec porzuconego przez matkę dziecka. - Utrzymywałem i syna, i jego matkę! To przez nią mój Karolek trafi teraz do domu dziecka - dodaje załamany.

Pan Tomasz ma już za sobą jedno nieudane małżeństwo, podobnie jak jego druga żona, Helena. Jednak ich związek także okazał się porażką, bo już półtora roku po ślubie małżonkowie rozwiedli się. Ich synek Karol (1 r.) został u matki.

- Biła mnie, wyzywała, zepchnęła ze schodów - opowiada Tomasz o potwornościach, jakich dopuszczała się na nim żona. - A raz wyrzuciła przez okno cały mój sprzęt, gitarę, mikrofony… - dodaje roztrzęsiony mężczyzna, który zarabia na życie, grając na weselach.

Wreszcie nie wytrzymał upokorzeń i zażądał rozwodu. Sąd nie orzekł winy i nie zasądził mężczyźnie alimentów. Mimo to on uważał, że utrzymywanie syna to jego obowiązek. - Dawałem 100, a czasem 500 zł co dwa, trzy dni. Ale jej ciągle było mało - opowiada. Była żona zaczęła nachodzić go w pracy, dzwonić z pogróżkami i zasypywać SMS-ami: “Nie mam za co żyć”, “Mówiłam, żeby usunąć. Nie byłoby teraz problemu”, “Nasz syn będzie w biedulu” - pisała, dodając wyzwiska i przekleństwa.

- Myślałem, że tylko straszy, aby wymuszać pieniądze. Nie wierzyłem, że odda nasze dziecko, ale ona to naprawdę zrobiła! Gdybym wiedział, dawno zabrałby go do siebie… - zapewnia ojciec dziecka.

Helena wykąpała i ubrała synka, a potem owiniętego w kołderkę zawiozła na policję. Nie informując nikogo, porzuciła śpiące w wózku roczne maleństwo w przedsionku II komisariatu w Białymstoku, zostawiając przy nim karteczkę z numerami telefonów do siebie i ojca chłopczyka.

Potem policjantom zeznała, że porzuciła dziecko, bo nie ma pieniędzy, aby je karmić. - Ona mnie oczernia! - zapewnia ojciec Karolka, który boi się o to, co stanie się z jego dzieckiem.

Mały Karolek na razie jest na obserwacji w białostockim szpitalu. O jego dalszym losie zdecyduje sąd. - Jak trafi do domu dziecka, to go porwę, bez względu na konsekwencje! - zapewnia ojciec.

Matka dziecka była dla nas nieuchwytna.

Tomasz Matuszkiewicz

Dostaję ochłapy a nie zasiłek!

Posted by admin On October - 29 - 2009 Dodaj komentarz

Bezrobocie atakuje coraz silniej! Na co mogą liczyć od państwa ci, którzy stracą pracę? To przerażające, ale na zwykłe ochłapy. Zasiłki dla bezrobotnych w Polsce są jednymi z najniższych w Europie i wynoszą raptem 575 złotych (to tylko 17 proc. średniej krajowej pensji). To jałmużna w porównaniu z innymi krajami Unii, gdzie bezrobotny może liczyć nawet na 90 procent średniego wynagrodzenia.

- Z zasiłku dla bezrobotnych w naszym kraju nie da się przeżyć - załamuje ręce Mirosław Kościk (50 l.) z Białegostoku. - Od kilku miesięcy próbuję znaleźć pracę. Znam się na budowlance i przez lata pracowałem na różnych budowach. Jednak w czasach kryzysu ciężko jest mi znaleźć nowe zajęcie. Urząd pracy nie ma dla mnie żadnych propozycji, a na budowach słyszę, że jestem już za stary - opowiada o swoich kłopotach mężczyzna. Problemy polskich bezrobotnych są obce obywatelom innych europejskich państw. Tam rządy robią wszystko, by pozostający bez pracy mogli godnie żyć. W niedalekiej Słowacji, gdzie poziom życia zbliżony jest do Polski, bezrobotny może liczyć w przeliczeniu na złotówki na prawie 1500 zł zasiłku. W Czechach na ponad 1700 zł, a na Łotwie na ok. 1400 zł. We wszystkich tych krajach zasiłek wynosi około 50 proc. średniej krajowej pensji. W Niemczech czy we Francji zasiłki dla bezrobotnych są jeszcze wyższe i wynoszą ok. 8 tys. zł. Na tle tych państw wypadamy dramatycznie. - Dojrzałe demokracje nigdy nie dopuszczają do tego, by ich obywatele znaleźli się w grupie wykluczenia społecznego. Polska niestety cały czas jest krajem na dorobku, a do tego panuje u nas biurokratyczny bałagan, który sprawia, że ciężko jest stworzyć jednolity system zapomóg dla bezrobotnych - ocenia prof. Andrzej Barczak (60 l.), ekonomista.

Tyle zasiłku dają inne kraje

Bułgaria 547 zł
Łotwa 1408 zł
Wlk. Brytania 1450 zł
Słowacja 1450 zł
Irlandia 3093 zł
Niemcy 8401 zł
Luksemburg 12 615 zł

*opracowano na podstawie portalu Money.pl

Krzysztof Dec

Tak się lansuje europoseł

Posted by admin On October - 28 - 2009 Dodaj komentarz

Europoseł PiS Ryszard Czarnecki (46 l.) do perfekcji opanował sztukę wzbudzania wokół swojej osoby zainteresowania. Raz jest piszącym internetowy pamiętnik blogerem, innym razem znawcą polskiego futbolu. Ostatnio postanowił błyszczeć w programach motoryzacyjnych jako… pilot superszybkich samochodów. Ciekawe, co jeszcze wymyśli lanser Czarnecki, żeby było o nim głośno?!

Tor samochodowy w podwarszawskim Słomczynie. Ryszard Czarnecki zakłada samochodowy kask i siada obok kierowcy w sportowym mitsubishi. Auto z impetem rusza i pokonuje okrążenie w kilkadziesiąt sekund. Wszystko nagrywa oczywiście telewizyjna ekipa. - Kręciłem materiał do programu motoryzacyjnego dla jednej z telewizji. Na torze jako pilot pokonywałem trasę na czas - chwali się nam Czarnecki. W świetle fleszy i w blasku jupiterów europoseł czuje się jak ryba w wodzie. - Czarnecki to obieżyświat polityczny. Widać, że lubi pokazywać się w mediach. Chce się ścigać na popularność z Januszem Palikotem, ale nie wychodzi mu to. Ma wyjątkowe parcie na szkło, chce na siebie zwracać uwagę - ocenia Waldy Dzikowski (50 l.), wiceszef PO. Niech się lansuje, jak sprawia mu to przyjemność. Tylko dlaczego my mamy za to płacić? Jako europoseł Ryszard Czarnecki zarabia, bagatela 50 tys. zł miesięcznie.

Gigantyczne kolejki po pieniądze

Posted by admin On October - 27 - 2009 Dodaj komentarz

Noce spędzone w samochodzie, kolejkowe listy społeczne i wynajęci “stacze” - te obrazki, rodem z PRL-u, można zobaczyć i dziś. Gdzie? Przed siedzibami Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Od dziś można składać wnioski o dotacje z Unii na rozwój internetowej przedsiębiorczości. Chętnych nie brakuje!

A wszystko przez to, że jest o co walczyć. Jeśli wniosek zostanie pozytywnie zaopiniowany, z UE można dostać nawet 200 tys. euro dotacji!

Jak zapewniają urzędnicy, pieniędzy nie powinno zabraknąć, bo pula jest w tym roku ogromna - blisko 135 mln zł. Dlatego kolejki są równie duże. Dziś przed siedzibą Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości stoi kilkaset osób.

- Chciałabym uspokoić składających wnioski, by nie obawiali się tego, że nie starczy dla nich pieniędzy; nie muszą być pierwsi. Kolejność ma znaczenie w sytuacjach ekstremalnych, kiedy budżet na dany projekt jest mały i są trudności w jego zwiększeniu. Tutaj nie ma takiego zagrożenia - tłumaczyła TVP Info Monika Krawat Bury, rzeczniczka PARP.

Qba

Zarżnął babcię za parówki

Posted by admin On October - 26 - 2009 Dodaj komentarz

Jakim trzeba być zwyrodnialcem, by poczciwej staruszce wyrządzić taką krzywdę?! Paweł O. (25 l.) z Łodzi tylko dlatego rzucił się na swoją babcię Lucynę K. (76 l.), że wyciągnęła na śniadanie parówki, których wnuk nie cierpiał. - Nie lubię tego ścierwa! - krzyknął Paweł O., po czym kuchennym nożem poderżnął babci gardło.

Babcia Pawła O. ma bardzo dobre serce. Chociaż jej wnuk był już karany za znęcanie się nad nią, chociaż ciążyły na nim wyroki za kradzieże i rozboje, nie dała powiedzieć o nim złego słowa. Wiedziała, że młody bandyta nie ma gdzie się podziać i pozwalała mu mieszkać w niewielkim mieszkanku na trzecim piętrze łódzkiego wieżowca I choć już nieraz wnuk potrafił zgotować jej piekło, nie przypuszczała, że jest zdolny do tego, by ją zabić. I to z tak błahego powodu.

Dochodziła godzina 9 rano, gdy pani Lucyna poszła do kuchni zrobić śniadanie. Przygotowała parówki i podała je wnukowi. Kiedy Paweł O. je zobaczył, wstąpił w niego demon.

- Nie będę tego jadł, ty stara suko! Nie cierpię takich parówek! - krzyczał wściekły.

Na ubliżaniu się nie skończyło. Sprawny, silny mężczyzna podszedł do schorowanej staruszki i zaczął okładać ją pięściami po twarzy. Kiedy skatowana padła na ziemię, chwycił za wielki kuchenny nóż i poderżnął jej gardło. Potem wybiegł z mieszkania.

Punktualnie o godz. 9 dyżurny komendy policji odebrał telefon. Bardzo niewyraźnym głosem pani Lucyna błagała o pomoc. Podała adres, pod który natychmiast wysłano policyjnych wywiadowców i załogę pogotowia ratunkowego.

Skatowana kobieta natychmiast została przewieziona do szpitala, gdzie przeszła wielogodzinną operację, a kilkudziesięciu uzbrojonych po zęby policjantów rozpoczęło poszukiwania wnuka sadysty. Mieli jego bogatą kartotekę, dlatego szybko ustalili, że mężczyzna może przebywać u swoich kolegów w innej dzielnicy miasta. To był strzał w dziesiątkę! Około godziny 11 patrol wypatrzył bandytę spacerującego po ulicy. Na widok radiowozu Paweł O. rzucił się do ucieczki. Policjanci byli jednak szybsi i dorwali go. Mężczyzna został już aresztowany.

Sąsiedzi pani Lucyny są w szoku. - Wiedziałem, że to pijak i narkoman, ale żeby zrobić coś takiego własnej babci… - kręcą z niedowierzaniem głową. - Ten człowiek nie ma Boga w sercu. Musi dostać dożywocie, bo jest bardzo niebezpieczny.

Dariusz Kucharski

Recent Comments

Serwis NG24.ie jest pierwszym w Irlandii dziennikiem internetowym dla Polaków żyjących i pracujących w Irlandii. Na stronie publikowane są najważniejsze wydarzenia zarówno z Irlandii, jak i Polski. Informujemy o wszystkich zmianach w przepisach istotnych dla życia emigrantów. Publikujemy porady, opinie oraz nowinki w najbardziej interesujących działach tematycznych. NG24.ie to również platforma, na której sami użytkownicy mogą przekazywać, za pośrednictwem redakcji, własne newsy, zdjęcia i filmy innym użytkownikom. Serwis jest również coraz silniejszym nośnikiem reklamowym. Tylko w pierwszym miesiącu działania portal NG24.ie zanotował ponad 1 milion wyświetleń, a reklamujące się na nim firmy są zadowolone z rezultatów. Zapraszamy do lektury i korzystania z oferty reklamowej.

Recent Comments

Polacy chcą rozwodów

On Jun-10-2009
Reported by admin

Polskie święto w Irlandii

On Oct-22-2009
Reported by admin

Tak “Miro” odchodzi do historii

On Oct-6-2009
Reported by admin

Wesele za 1000 funtów?

On Aug-11-2009
Reported by admin

Milionowy przekręt w ambasadzie

On Jul-10-2009
Reported by admin

Chat plugin by BoWoB Chat for Wordpress